Reklama

Przydacz: cieszę się z twardych słów Sikorskiego o Rosji

23/09/2025 19:50

Twarde słowa szefa MSZ Radosława Sikorskiego wobec Rosji, podczas debaty generalnej ONZ to dobra rzecz; były takie czasy kiedy jego polityka wobec Rosji różnie się układała - ocenił we wtorek szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz.

Wicepremier Radosław Sikorski w swoim wystąpieniu w poniedziałek na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ odniósł się do wtargnięcia rosyjskich myśliwców w przestrzeń powietrzną Estonii. - Mam tylko jedną prośbę do rządu rosyjskiego: jeśli kolejny pocisk lub samolot wleci w naszą przestrzeń powietrzną bez pozwolenia, celowo lub przez pomyłkę, i zostanie zestrzelony, a wrak spadnie na terytorium NATO, proszę, nie przychodźcie tu się skarżyć. Zostaliście ostrzeżeni - powiedział szef polskiej dyplomacji.

Sikorski stwierdził, że Rosja nie jest zdolna do życia w pokoju z sąsiadami. Wspominając to, jak Moskwa przyczyniała się do kolejnych konfliktów, w tym II wojny światowej, zwrócił się do Kremla: - Proszę, nie rozpoczynajcie kolejnej.

Przydacz, który towarzyszy prezydentowi Karolowi Nawrockiemu podczas jego wizyty w USA pytany o ocenę wystąpienia Sikorskiego stwierdził, że cieszy się z jego „twardych” słów wobec Rosji, bo - jak ocenił - nie zawsze było to normą.

- Dobrze, że pan minister Sikorski mówi już twardo wobec Rosji, bo przecież pamiętamy, że w różnych okresach (...) ta polityka wobec Rosji różnie się układała. Były takie czasy, kiedy (szef rosyjskiej dyplomacji) Siergiej Ławrow był nazywany „drogim Siergiejem” i zapraszany na Radę Ambasadorów w Polsce - zauważył Przydacz na briefingu prasowym w Nowym Jorku.

Według niego, najistotniejszym jest, by wobec Rosji mówić prawdę. - Bo każda półprawda albo nieprawda, tak jak to było w przypadku wystąpienia pana Marcina Bosackiego parę dni temu, może być później wykorzystywana przez dezinformację rosyjską - podkreślił prezydencki minister. - Wtedy kiedy MSZ mówi prawdę i mówi mocnym, twardym językiem wobec Rosji, tylekroć zyskuje aprobaty ze strony Pałacu Prezydenckiego - dodał Przydacz.

Szef BPM pytany o współpracę prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MSZ podczas zgromadzenia ONZ zaznaczył, że wobec tak ważnego wydarzenia, powinna układać się jak najlepiej.

- W ramach obecności tutaj trzeba ze sobą współpracować i ta współpraca powinna się układać jak najlepiej, choć wiemy, że czasami emocje polityczne niektórym, zwłaszcza współpracownikom pana ministra Sikorskiego, udzielają się i biorą górę nad interesem państwa polskiego - ocenił Przydacz.

PAP/red.
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama