Rząd Niemiec zapewnia, że pozostaje wierny zobowiązaniom wobec NATO. To odpowiedź na głośny wywiad prezydenta USA Donalda Trumpa dla „The Telegraph”, w którym przyznał, że rozważa opuszczenie Sojuszu przez Stany Zjednoczone. W Bundestagu nie zabrakło też ironicznych komentarzy pod adresem jego słów.
W rozmowie z brytyjskim dziennikiem Donald Trump potwierdził, że poważnie bierze pod uwagę wyjście USA z NATO.
– Zawsze wiedziałem, że to papierowy tygrys i Putin też o tym wie – mówił Trump, wyrażając frustrację brakiem reakcji sojuszników na jego apel o wsparcie działań wojennych przeciwko Iranowi.
Kilka godzin wcześniej sekretarz stanu Marco Rubio w wywiadzie dla Fox News stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą być zmuszone „ponownie przeanalizować” swoje członkostwo w NATO po zakończeniu wojny z Iranem.
Na słowa Trumpa szybko zareagował rzecznik niemieckiego rządu. Zapewnił, że Niemcy nie zamierzają zmieniać swojego podejścia do NATO.
– To nie pierwszy raz, kiedy (Trump – red.) to robi, a ponieważ jego deklaracje to powtarzające się zjawisko, prawdopodobnie możesz sam ocenić konsekwencje – powiedział w rozmowie z dziennikarzami.
W Bundestagu pojawiły się także bardziej uszczypliwe komentarze, sugerujące, że podobne wypowiedzi Trumpa nie są już traktowane jako zaskoczenie.
Rzecznik niemieckiego rządu odniósł się również do sytuacji w Jerozolimie. Ostrzegł Izrael, że ograniczanie dostępu do miejsc świętych może doprowadzić do dalszego zaostrzenia napięć.
Izrael wcześniej uniemożliwił katolickiemu kardynałowi Jerozolimy udział w obchodach Niedzieli Palmowej w Bazylice Grobu Pańskiego. Decyzja ta spotkała się z międzynarodową krytyką i została częściowo cofnięta przez premiera Binjamina Netanjahu na pozostałą część Wielkiego Tygodnia.
W wywiadzie dla „The Telegraph” Trump ostro skrytykował partnerów z NATO za brak wsparcia w sprawie cieśniny Ormuz, zablokowanej przez Iran po wybuchu konfliktu.
Szczególnie mocno oberwało się premierowi Wielkiej Brytanii Keirowi Starmerowi.
Trump stwierdził, że Brytyjczycy „nawet nie mają marynarki”, odnosząc się do stanu floty, a wcześniej wielokrotnie określał Starmera mianem „tchórza”.
Keir Starmer w środę podkreślił, że obecna niestabilność geopolityczna powinna skłonić Wielką Brytanię do zacieśniania współpracy z Europą, zarówno gospodarczej, jak i obronnej.
Zapowiedział również, że Londyn będzie gospodarzem spotkań międzynarodowych mających na celu odblokowanie cieśniny Ormuz. W działania ma być zaangażowanych około 35 państw.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze