Reklama

Rosyjska flota cieni. Odpowiedź Kremla na zachodnie sankcje

Rosyjska flota cieni to odpowiedź Kremla na zachodnie sankcje. Zgodnie z grudniowym raportem szwedzkiej Straży Przybrzeżnej po morzach pływa blisko tysiąc rosyjskich statków należących do floty cieni, z czego ok. 300 pod fałszywymi banderami. Serwis Danwatch wyliczył, że w 2025 roku wartość rosyjskiej ropy transportowanej przez Bałtyk wyniosła ok. 250 miliardów złotych. Jest to jedna trzecia rosyjskiego budżetu wojskowego.

Rosyjska flota cieni to odpowiedź Kremla na zachodnie sankcje. Zgodnie z grudniowym raportem szwedzkiej Straży Przybrzeżnej po morzach pływa blisko tysiąc rosyjskich statków należących do floty cieni, z czego ok. 300 pod fałszywymi banderami. Serwis Danwatch wyliczył, że w 2025 roku wartość rosyjskiej ropy transportowanej przez Bałtyk wyniosła ok. 250 miliardów złotych. Jest to jedna trzecia rosyjskiego budżetu wojskowego.

Flota w służbie Kremla

Statki transportują ropę z Rosji. Do tej pory władze zachodnie nie były w stanie monitorować tego, co się dzieje. Właśnie dlatego rosyjska ropa mogła być sprzedawana po cenie wyższej, niż pozwala na to limit cenowy nałożony sankcjami.

Reklama

Flota cieni składa się głównie ze starszych tankowców, które zostały zakupione w ciągu ostatnich dwóch lat przez trudne do kontrolowania firmy. Przewożą one prawie wyłącznie rosyjską ropę i są zarejestrowane w krajach spoza UE i krajów G7.

Statki mają zazwyczaj nieprzejrzystą strukturę własności. Nie posiadają ubezpieczenia lub posiadają fałszywe dokumenty ubezpieczeniowe. Doprowadziło to do brytyjskich i amerykańskich sankcji, którymi objęto rosyjskie firmy ubezpieczeniowe.

Pod rosyjską eskortą 

Okręty często pływają pod banderami krajów o mniejszym nadzorze, takich jak Kamerun czy Gabon w Afryce. Mogą również pływać pod banderami takich krajów jak Panama, Liberia, Wietnam i inne. Statki często zmieniają nazwy i bandery, ponieważ często zmieniają właścicieli. Zdaniem ekspertów ma to na celu zatarcie śladów faktycznym właścicielom. Zdaniem fińskiego ministra obrony Antti Häkkänena, większość z nich od maja 2025 roku pływa pod rosyjską eskortą. 

Reklama

Duże tankowce z tzw. floty cieni, codziennie przepływają przez Danię i Wielki Bełt (cieśnina na Morzu Bałtyckim łącząca je z Kattegatem). Jest jedyna trasa dla załadowanych tankowców. Przypływają one przede wszystkim z głównych rosyjskich portów naftowych położonych wokół Sankt Petersburga.

Reakcja armii USA

Przywódcy rządowi, tacy jak premier Mette Frederiksen, uznali flotę cieni za główne zmartwienie i problem, którym Zachód musi się zająć. W związku z tym na Morzu Bałtyckim rozmieszczono statki NATO w celu monitorowania i ochrony tego obszaru przed katastrofami naftowymi i sabotażem kabli podmorskich.

Jak się okazało takie działania są uzasadnione i mają sens. W środę Dowództwo Południowe USA poinformowało o zajęciu tankowca M/T Sophia, objętego sankcjami za przewóz rosyjskiej ropy. Wcześniej Dowództwo Europejskiej armii USA podało komunikat o zajęciu tankowca M/V Bella 1, płynącego pod banderą Federacji Rosyjskiej.

Reklama

Źródła: Lloyd's List Intelligence, CREA, Kijowska Szkoła Ekonomii, OFSI, OFAC, Facebook-Liliana Sonik 

 

Źródło: Danwatch / Facebook Liliana Sonik Aktualizacja: 08/01/2026 10:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama