Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w piątek w Brukseli, że dzisiaj wszyscy Europejczycy żyją na flance wschodniej, ponieważ rosyjskie rakiety są w stanie dolecieć do każdej z europejskich stolic w ciągu maksymalnie dziesięciu minut.
Rutte przyznał podczas piątkowej konferencji prasowej po posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Brukseli, że słyszał zarzuty, iż NATO stało się "sojuszem dwupoziomowym", gdzie państwa znajdujące się na wschodniej flance, takie jak Polska i kraje bałtyckie, szybko zwiększają swoje wydatki na obronność, a państwa południa Europy ociągają się w tej kwestii.