Docelowo chcemy od mrożenia cen energii odejść – i to już w przyszłym roku - zapowiedział minister energii Miłosz Motyka.
Pytany, w którym miejscu transformacji energetycznej w tej chwili się znajdujemy, Miłosz Motyka powiedział: „Jeżeli dzisiaj widzimy potrzebę mrożenia cen energii, to wynika również z tego, jaki mamy miks energetyczny”. „Ceny energii nie biorą się z niczego, tylko z oparcia naszego systemu elektroenergetycznego w dużej mierze na drogiej energii z węgla. Stąd mrożenie, a także potrzeby, które mamy w zakresie ochrony odbiorców indywidualnych” - wyjaśnił.