Wieczorem na Pomorzu Zachodnim doszło do całkowitej blokady drogi ekspresowej S6 na odcinku między węzłami Karwice a Sławno Zachód. Przyczyną były rozległe zastoiska wody, które pojawiły się na jezdni w wyniku roztopów i uniemożliwiły bezpieczny przejazd w obu kierunkach. Ruch skierowano na objazd starym przebiegiem drogi krajowej nr 6, a służby ostrzegają, że utrudnienia mogą potrwać wiele godzin.
Problemy zaczęły się w poniedziałek późnym wieczorem. Na obu jezdniach S6 pojawiły się rozległe zastoiska wody – na tyle duże, że zdecydowano o zamknięciu odcinka między Karwicami a Sławnem Zachód. Służby drogowe podkreślają, że w takich warunkach ryzyko poślizgu i utraty panowania nad pojazdem rośnie gwałtownie, dlatego ruch wstrzymano całkowicie, a kierowców skierowano na trasę alternatywną.
Objazd poprowadzono starym przebiegiem drogi krajowej nr 6. To rozwiązanie pozwala ominąć zalany fragment ekspresówki, ale w praktyce oznacza wolniejszą jazdę i większe ryzyko zatorów – zwłaszcza w godzinach porannych, gdy ruch jest największy. Kierowcy muszą liczyć się z wydłużeniem czasu przejazdu i uważnie śledzić oznakowanie tymczasowe oraz polecenia służb.
Z informacji przekazywanych w komunikatach wynika, że utrudnienia mogą potrwać nawet około 12 godzin, przy czym zastrzegano, że to szacunek zależny od warunków i tempa usuwania zastoisk. W serwisie informacji drogowej podawano ramy czasowe zamknięcia, ale służby zaznaczają, że sytuacja może się zmieniać wraz z pogodą i postępem prac.
Zdarzenie wpisuje się w szerszy obraz problemów, które przyniosło nagłe ocieplenie. Roztopy w wielu miejscach powodują gwałtowne spływy wody, podtopienia i utrudnienia na drogach, szczególnie tam, gdzie woda nie ma ujścia lub zbiera się w obniżeniach terenu. Na tym tle decyzja o zamknięciu ekspresówki ma charakter prewencyjny – chodzi o uniknięcie wypadków w warunkach, gdy nawierzchnia miejscami staje się praktycznie nieprzejezdna.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze