Reklama

Sekundy od przełomu albo katastrofy – dramatyczne negocjacje USA–Iran

Negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nabierają tempa, a ton wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa sugeruje ostrożny optymizm. W tle jednak wciąż wybrzmiewa niepewność – rozmowy, choć zaawansowane, w każdej chwili mogą się załamać.

Optymizm na pokładzie Air Force One

W drodze powrotnej z Florydy do Waszyngtonu, na pokładzie Air Force One, Trump nie krył zadowolenia z przebiegu rozmów. Jak podkreślił, zarówno kanały pośrednie, jak i bezpośrednie przynoszą „skrajnie dobre” rezultaty.

Według jego relacji Iran zaakceptował większość z piętnastu kluczowych punktów przedstawionych przez stronę amerykańską. Szczegóły pozostają jednak niejawne. Prezydent zasugerował jedynie, że negocjacje wciąż trwają, a Waszyngton zamierza przedstawić jeszcze dodatkowe oczekiwania.

W geście dobrej woli Teheran miał również umożliwić swobodny przepływ tankowców przez strategiczną cieśninę Ormuz – najpierw dziesięciu jednostek, a wkrótce kolejnych dwudziestu. To sygnał, że napięcia w regionie mogą chwilowo słabnąć.

Reklama

Nowi gracze i zmieniający się układ sił

W rozmowie z dziennikiem Financial Times Trump ujawnił kulisy politycznych przetasowań po stronie irańskiej. Kluczową rolę w negocjacjach ma odgrywać przewodniczący parlamentu Mohammad Ghalibaf, który – według amerykańskiego przywódcy – stoi na czele zespołu negocjacyjnego.

Jednocześnie Trump zasugerował, że w Iranie doszło de facto do zmiany układu władzy po eliminacji części dotychczasowych elit. Nowe kierownictwo kraju określił jako „rozsądne”, co w jego ocenie zwiększa szanse na porozumienie.

Reklama

W tle pojawiają się również doniesienia o stanie zdrowia Mojtaba Khamenei, który – jak twierdzi Trump – jest poważnie ranny, ale pozostaje przy życiu.


Dyplomacja w cieniu możliwej eskalacji

Mimo optymistycznych deklaracji prezydent USA nie ukrywa, że rozmowy z Iranem są nieprzewidywalne. Przyznał wprost: sukces nie jest przesądzony.

Równolegle pojawiają się sygnały o możliwym scenariuszu militarnym. Według doniesień The New York Times i The Washington Post, w regionie Bliskiego Wschodu wzmacniana jest obecność amerykańskich sił – od jednostek specjalnych po oddziały powietrznodesantowe i marines. W grze pozostają nawet operacje lądowe, choć decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Reklama

Trump nie wykluczył także bardziej radykalnych działań – od przejęcia irańskiej infrastruktury naftowej, w tym strategicznej wyspy eksportowej, po zdecydowaną reakcję w przypadku prób blokowania żeglugi w cieśninie Ormuz. Jak podkreślił, Stany Zjednoczone mają „wiele opcji”, a ewentualne działania mogłyby zostać podjęte błyskawicznie.


Rozmowy Waszyngtonu z Teheranem balansują dziś między dyplomatycznym przełomem a ryzykiem eskalacji. Choć sygnały płynące z obu stron wskazują na zbliżenie stanowisk, historia relacji amerykańsko-irańskich uczy, że nawet najbardziej obiecujące negocjacje mogą zakończyć się nagłym zwrotem.

Źródło: PAP, Zdj. PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama