Reklama

Sikorski: Europa zasługuje na miejsce przy stole negocjacyjnym

Otwierając panel „Utrzymać pozycję: bronić Europy i wspierać Ukrainę”, minister obrony Niemiec Boris Pistorius zaznaczył, że sojusz Europy i USA zależy również od przewidywalności działań i wiarygodności amerykańskiego zaangażowania.

- To prawda, że instytucje wymagają reform, ale rozwiązaniem nie może być działanie w pojedynkę. Nawet USA nie poradzą sobie same - podkreślił.

Zaznaczył, że Europa i USA muszą wspólnie zapewnić Ukrainie wiarygodne gwarancje bezpieczeństwa.

Odnosząc się do rozmów pokojowych w sprawie Ukrainy, Sikorski przypomniał, że „to Europa płaci obecnie za pomoc wojskową dostarczaną Ukrainie, dlatego zasługuje na miejsce przy stole negocjacyjnym”.

Reklama

- To było naturalne dla USA, by przewodzić negocjacjom, kiedy (Amerykanie - PAP) dostarczali większość militarnego wsparcia, (...) ale teraz to my płacimy za tę wojnę. Amerykański wkład w wojnę w zeszłym roku był bliski zera. Kupujemy amerykańską broń, by dostarczyć ją na Ukrainę. Jeśli to my płacimy, zasługujemy na miejsce przy stole negocjacyjnym, bo wynik tej wojny będzie nas dotyczyć - podkreślił szef polskiej dyplomacji.

Sikorski skomentował też rosyjskie ataki na Ukrainę, przypominając, że „cała inwazja była uzasadniana ideologią pseudoradziecką czy z czasów carów, że Ukraińcy to tacy jakby Rosjanie i jeśli się z nami zjednoczą, w końcu zobaczą światło”.

Reklama

- Wynika z tego, że (rosyjski przywódca Władimir) Putin teraz bombarduje swoich braci. Pokazuje to, że tak naprawdę to wojna kolonialna — ocenił.

- Putin mówi, że chce pokoju. Każdy dyktator mówi, że chce pokoju... o ile druga strona się podda - dodał szef MSZ. — Pytanie w tej wojnie brzmi: kto pierwszy pęknie. Ukraińcy pokazują, że nie pękają na linii frontu. Rosyjskie zdobycze są niewielkie. Historia uczy, że bombardowanie cywili nie działa — dodał.

Jak zaznaczył, „Europa powinna być przy stole negocjacyjnym, bo stawka jest niesamowicie wysoka”.

Reklama

- Tu nie chodzi tylko o przyszłość Ukrainy i bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Chodzi o miejsce Europy w przyszłym porządku globalnym. Innymi słowy kto będzie trzecią nogą globalnej dystrybucji siły: USA, Chiny oraz Rosja czy Unia Europejska — ocenił Sikorski, dodając, że nie musi mówić, za którą z tych opcji się opowiada.

Pistorius podkreślił, że to Putin odmawia rozmów z Europą, a Stany Zjednoczone na to pozwoliły.

- To Władimir Putin odmawia prowadzenia rozmów z Europą, a Amerykanie na to pozwolili. To nasz problem, przynajmniej z mojej perspektywy - oświadczył.

Reklama

- Nie możemy po prostu wedrzeć się na rozmowy. Powinniśmy podkreślać każdego dnia, że jesteśmy gotowi dalej wspierać Ukrainę. Musimy przyspieszać i zwiększać produkcję w USA i Europie, by dostarczać więcej tego, czego Ukraina potrzebuje. W przeciwnym razie obawiam się, że morale odważnego narodu ukraińskiego może się złamać - ostrzegł niemiecki minister.

PAP, opr. tom

Źródło: PAP Aktualizacja: 15/02/2026 10:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama