Przełom w śledztwie po tragicznej śmierci 27-letniej kobiety w powiecie augustowskim. Do zdarzenia doszło 14 lutego w balii ogrodowej. Początkowo 35-letni partner kobiety był przesłuchiwany jako świadek, teraz prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Do zdarzenia doszło 14 lutego w jednej z miejscowości w powiecie augustowskim. Według wcześniejszych ustaleń para przebywała w wynajętym domku. Kobieta została znaleziona nieprzytomna w balii ogrodowej.
35-letni mężczyzna twierdził, że wyszedł tylko na chwilę, a po powrocie zastał partnerkę pod wodą. Był pod wpływem alkoholu. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci 27-latki było utonięcie.
Bezpośrednio po tragedii mężczyzna został zatrzymany, przesłuchany w charakterze świadka i zwolniony. Śledztwo jednak trwało, a zebrany materiał dowodowy zmienił ocenę prokuratury.
35-latek usłyszał zarzut zabójstwa partnerki. Jak przekazują media, podejrzany nie przyznał się do winy. Śledczy nie ujawniają szczegółów dowodów, które doprowadziły do zmiany kwalifikacji sprawy.
W toku postępowania pojawiły się także informacje dotyczące wcześniejszych zachowań mężczyzny wobec innych kobiet. Śledczy ustalili, że 35-latek miał znęcać się nad dwiema byłymi partnerkami. Jednej z nich miał również wyrządzić krzywdę na tle seksualnym.
Po nagłośnieniu sprawy na policję zaczęły zgłaszać się kolejne kobiety. Ten wątek jest badany oddzielnie, a prokuratura nie ujawnia szczegółów ze względu na dobro pokrzywdzonych i charakter sprawy.
Postępowanie prowadzą policjanci z Augustowa pod nadzorem prokuratury. Śledczy mają ustalić dokładny przebieg walentynkowego wieczoru, okoliczności śmierci 27-latki oraz rolę podejrzanego.
Za zabójstwo grozi kara wieloletniego więzienia, w tym dożywocie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze