Kraje Bliskiego Wschodu apelują o powstrzymanie się przed międzynarodową interwencją w Syrii. Atak na Damaszek wydaje się jednak być kwestią czasu, bo wiele wskazuje na to, że syryjski reżim użył broni chemicznej wobec cywilów. Sprawdzający to inspektorzy ONZ mają w sobotę przekazać swój raport Sekretarzowi Generalnemu Narodów Zjednoczonych.
Jak relacjonuje z Bejrutu specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, u syryjskich sąsiadów panuje nastrój wyczekiwania i strachu. Wszyscy obawiają się, że atak na Damaszek może mieć konsekwencje także dla innych krajów. Libańczycy boją się, że w ich kraju dojdzie do powiązanych z syryjską wojną kolejnych zamachów. Z kolei w Izraelu setki ludzi stoją w kolejkach po maski gazowe, a wojsko zmobilizowało rezerwistów.