Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego, który stwierdził, że Polska „nie zdoła uratować ludzi” w przypadku zmasowanego ataku Rosji, były niepotrzebne i nieprawdziwe. Zapewnił, że jest pewny naszych zdolności i umiejętności.
- To nie jest przesłanie do naszych polskich przyjaciół, oni nie są w stanie wojny, więc zrozumiałe jest, że nie są gotowi na takie rzeczy. Ale nawet jeśli porównać: 810 (dronów), a my zestrzeliliśmy ponad 700, a oni mieli, jak sądzę, 19 dronów i zestrzelili cztery. Nie mieli (ataku) rakiet ani balistyki. I oczywiście nie zdołają uratować ludzi, jeśli nastąpi zmasowany atak - powiedział Zełenski w wywiadzie dla stacji Sky News.