Reklama

Sziraz, Teheran, chaos i żałoba

W niedzielę władze Iranu ogłosiły rozpoczęcie 40-dniowej żałoby narodowej po śmierci najwyższego przywódcy duchowo-politycznego kraju, ajatollaha Alego Chameneia, który zginął w skoordynowanych atakach USA i Izraela. W miastach takich jak Sziraz i Teheran tysiące osób wyszło na ulice, wzywając armię do pomszczenia duchownego.

– „Wraz z męczeństwem najwyższego przywódcy jego droga i misja nie zostaną utracone ani zapomniane. Przeciwnie, będą realizowane z jeszcze większym wigorem i gorliwością” – oświadczył prezenter państwowej telewizji. W urzędach ogłoszono dodatkowe siedem dni wolnych od pracy.

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian określił zabójstwo Chameneia mianem „wielkiej zbrodni” i wezwał obywateli do jedności. W Szirazie zgromadzeni skandowali hasła „Śmierć Ameryce” i „Śmierć Izraelowi”, apelując do sił zbrojnych o natychmiastową „zemstę”. W świętych dla szyitów miastach, Meszhed i Teheran, odbywały się masowe wiece, podczas których ludzie, zalewając się łzami, wznosili irańskie flagi i portrety zabitego przywódcy.

Reklama

Jednocześnie agencja AFP donosiła o odmiennych nastrojach w niektórych częściach stolicy, gdzie śmierć Chameneia, rządzącego krajem twardą ręką przez blisko 37 lat, została przyjęta okrzykami radości i muzyką płynącą z mieszkań.

W atakach zginęli także szef Gwardii Rewolucyjnej, minister obrony oraz szef sztabu sił zbrojnych Iranu. Prezydent USA Donald Trump zagroził, że jeśli Iran odpowie zbrojnie, Waszyngton użyje siły na „bezprecedensową skalę”.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama