Taką decyzję podjął Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Białymstoku. Dla turystów i okolicznych mieszkańców wyznaczono jedynie specjalne strefy. Jeśli ktoś chciałby korzystać z całego jeziora, musi wystąpić o specjalne zezwolenie.
Tą decyzją oburzeni są okoliczni rybacy, właściciele gospodarstw agroturystycznych oraz nurkowie, którzy przyjeżdżają eksplorować najgłębsze jezioro w Polsce.