Coraz więcej wskazuje na to, że Bułgaria może być zainteresowana pozyskaniem polskich myśliwców MiG-29, jeśli ostatecznie nie dojdzie do ich przekazania Ukrainie. Maszyny, choć mają już swoje lata, mogłyby pomóc bułgarskim siłom powietrznym utrzymać zdolności bojowe do czasu pełnego wdrożenia nowych samolotów.
Bułgaria, podobnie jak wiele innych państw NATO, przyspieszyła modernizację swojej armii po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Problemem pozostaje jednak lotnictwo wojskowe, które nadal w dużej mierze opiera się na poradzieckich myśliwcach MiG-29.
Bułgarskie maszyny są coraz bardziej wyeksploatowane, a współpraca z rosyjskim producentem w zakresie serwisu i dostaw części zamiennych stała się praktycznie niemożliwa z powodu wojny. W tej sytuacji polskie MiG-i mogłyby zostać wykorzystane jako źródło części zamiennych lub dodatkowe wsparcie dla bułgarskiego lotnictwa.
Bułgarskie siły powietrzne mają obecnie kilkanaście MiG-29, jednak według szacunków tylko kilka z nich pozostaje w pełnej gotowości operacyjnej. Z tego powodu ochronę przestrzeni powietrznej Bułgarii coraz częściej wspierają samoloty innych państw NATO.
Sofia zamówiła wprawdzie nowoczesne myśliwce F-16 Block 70, jednak program ten napotyka opóźnienia związane z dostawami oraz problemami technicznymi. Tymczasem MiG-i-29 powinny pozostać w służbie jeszcze co najmniej do 2030 roku.
Dyskusja o możliwości przekazania polskich myśliwców innemu państwu niż Ukraina nasiliła się na początku lipca. Wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek zaznaczył, że nawet brak porozumienia z Kijowem nie musi oznaczać końca planów dotyczących zagranicznego przekazania maszyn, ponieważ polskie MiG-i wzbudzają zainteresowanie innych krajów.
O sprawie informowały również bułgarskie media. Radio BNR wskazywało, że Bułgaria mogłaby skorzystać na sytuacji związanej z brakiem decyzji o przekazaniu samolotów Ukrainie. Według tych doniesień polskie maszyny mogłyby zostać wykorzystane przede wszystkim jako źródło części zamiennych. Temat miał być poruszany także podczas rozmów przedstawicieli Polski i Bułgarii przy okazji ostatniego szczytu NATO.
Do sprawy odniósł się również były minister obrony Janusz Onyszkiewicz. Jego zdaniem, jeśli negocjacje z Ukrainą zakończą się niepowodzeniem, Polska może rozważyć tzw. plan B, czyli przekazanie MiG-ów innemu państwu. Wśród potencjalnych odbiorców najczęściej wymieniana jest właśnie Bułgaria.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze