Reklama

Ten kraj planuje wstrzymać import polskich jabłek

Od 1 sierpnia Kazachstan planuje czasowo wstrzymać import jabłek. Zakaz ma obowiązywać do końca 2026 roku i obejmować dostawy ze wszystkich kierunków, w tym z Polski, która jest jednym z najważniejszych dostawców tych owoców na kazachstański rynek. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie kryje niepokoju i ostrzega przed stratami dla producentów oraz eksporterów. Astana tłumaczy decyzję ochroną własnych sadowników.

Zakaz od 1 sierpnia do końca roku

Kazachstańskie Ministerstwo Rolnictwa przygotowało przepisy przewidujące czasowy zakaz importu jabłek od 1 sierpnia do 31 grudnia 2026 roku. Ograniczenie ma obejmować wszystkie formy transportu i nie dotyczyć wyłącznie Polski. Restrykcjami mają zostać objęte także dostawy z państw należących do Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. 

Sprawa była jednym z głównych tematów spotkania wiceministra rolnictwa Jacka Czerniaka z zastępcą ambasadora Kazachstanu w Polsce Erżanem Żaryłkanowem. Rozmowy odbyły się z inicjatywy strony polskiej.

Reklama

Resort rolnictwa przekazał, że zapowiedź ograniczeń została przyjęta „z dużym niepokojem, a także z dezaprobatą”. Zdaniem polskiej strony decyzja może uderzyć w sadowników i przedsiębiorstwa zajmujące się eksportem owoców. 

Polska jest ważnym dostawcą jabłek

Kazachstan od lat należy do istotnych zagranicznych rynków dla polskich sadowników. W 2024 roku do tego kraju trafiło około 50 tys. ton polskich jabłek. Wartość całego polskiego eksportu rolno-spożywczego do Kazachstanu wyniosła wtedy 122,9 mln euro, z czego ponad 22 mln euro przypadało na same jabłka. 

Reklama

Także w 2025 roku Kazachstan pozostawał jednym z czołowych odbiorców. Według wstępnych danych za pierwszych 11 miesięcy Polska wysłała tam ponad 36 tys. ton jabłek o wartości blisko 17,9 mln euro. Na początku 2026 roku Kazachstan nadal znajdował się wśród największych pozaunijnych odbiorców jabłek certyfikowanych przez inspekcję na Mazowszu. 

– Polska jest kluczowym dostawcą tych owoców na rynek kazachstański – podkreślił wiceminister Jacek Czerniak. 

Resort: nie ma podstaw merytorycznych

Wiceszef Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi ocenił, że zapowiadany zakaz nie znajduje uzasadnienia ekonomicznego ani merytorycznego. Zwrócił uwagę, że Kazachstan nie informował Polski o przypadkach niespełnienia przez eksportowane jabłka tamtejszych wymogów fitosanitarnych. 

Reklama

To istotny argument polskiej strony. Ograniczenie nie jest bowiem przedstawiane przez Kazachstan jako reakcja na problemy z bezpieczeństwem czy jakością polskiej żywności.

Warszawa podkreśla, że wymiana handlowa powinna opierać się na przewidywalnych warunkach i wzajemnym zaufaniu. Nagłe zamknięcie ważnego rynku w okresie zbliżających się zbiorów może natomiast oznaczać konieczność znalezienia przez eksporterów innych odbiorców dla znacznych ilości owoców.

Kazachstan: chronimy własnych producentów

Strona kazachstańska tłumaczy planowane ograniczenia potrzebą ochrony krajowego rynku. Erżan Żaryłkanow przekazał podczas rozmów, że rozwiązanie nie jest skierowane przeciwko konkretnemu państwu. 

Reklama

Kazachstan stosował już podobny mechanizm. W październiku 2024 roku wprowadził czasowe ograniczenie importu jabłek między innymi z Polski. Tamtejsze władze argumentowały wówczas, że krajowi sadownicy osiągnęli bardzo dobre zbiory i konieczne jest zabezpieczenie ich możliwości sprzedaży. Zakaz obowiązywał do końca 2024 roku, a eksport polskich jabłek został wznowiony od stycznia 2025 roku. 

Już wtedy strona polska wskazywała, że zamknięcie rynku może przynieść straty zarówno eksporterom w Polsce, jak i odbiorcom w Kazachstanie.

Reklama

Kolejne bariery w handlu

Jabłka nie są jedynym problemem w polsko-kazachstańskich relacjach handlowych. Podczas spotkania poruszono również obowiązujące ograniczenia dotyczące wybranych produktów pochodzenia zwierzęcego z Polski.

Warszawa od dłuższego czasu zabiega między innymi o zniesienie restrykcji związanych z drobiem, produktami drobiowymi, wieprzowiną oraz niektórymi innymi towarami. Ważna jest również kwestia tranzytu przez Kazachstan, ponieważ kraj ten stanowi drogę do innych rynków Azji Centralnej, w tym Uzbekistanu i Kirgistanu. 

Reklama

Zastępczyni Głównego Lekarza Weterynarii Katarzyna Wawrzak przedstawiła stronie kazachstańskiej postulaty dotyczące zniesienia ograniczeń importowych i tranzytowych. Przedstawiciel ambasady Kazachstanu zgodził się, że potrzebne są dalsze rozmowy ekspertów i zadeklarował przekazanie polskich argumentów Ministerstwu Rolnictwa w Astanie. 

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiada kontynuowanie działań zmierzających do zniesienia ograniczeń. Na razie planowany zakaz importu jabłek ma wejść w życie 1 sierpnia i obowiązywać przez pięć miesięcy – do 31 grudnia 2026 roku. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama