Reklama

Diesel znów powyżej 8 zł?

Kierowcy nie mają powodów do optymizmu. Po gwałtownym wzroście cen paliw w ostatnich tygodniach eksperci przewidują dalsze podwyżki. W tygodniu od 27 lipca do 2 sierpnia litr oleju napędowego może kosztować nawet 8,15 zł, a benzyny Pb98 – blisko 8,30 zł. Na ceny coraz mocniej wpływają napięcia na Bliskim Wschodzie i problemy z dostawami ropy.

Diesel może przekroczyć 8 zł

Prognoza na ostatni tydzień lipca nie jest dobra przede wszystkim dla właścicieli samochodów z silnikiem Diesla. Przewidywana cena oleju napędowego ma mieścić się w przedziale od 7,99 do 8,15 zł za litr.

W przypadku benzyny Pb95 prognozowany przedział wynosi od 7,29 do 7,42 zł za litr. Za benzynę 98-oktanową kierowcy mogą płacić od 8,14 do 8,29 zł. Stabilniejsza pozostaje sytuacja na rynku autogazu, którego litr ma kosztować od 3,06 do 3,15 zł. 

„Sezon wakacyjnych wyjazdów sprzyja utrzymaniu wysokiego popytu na paliwa, co zmniejsza przestrzeń do wyraźniejszych obniżek” – wskazują analitycy rynku paliwowego. Dodatkowym problemem są kurczące się modelowe marże właścicieli stacji. 

Reklama

W tydzień diesel podrożał o 45 groszy

Podwyżki są już mocno widoczne na pylonach stacji. Według najnowszego ogólnopolskiego notowania z 22 lipca litr Pb95 kosztował średnio 7,29 zł, podczas gdy tydzień wcześniej było to 6,99 zł. Oznacza to wzrost o 30 groszy.

Jeszcze mocniej podrożał olej napędowy. Jego przeciętna cena wzrosła w ciągu tygodnia z 7,19 do 7,64 zł za litr, czyli aż o 45 groszy. Pb98 zdrożała z 7,79 do 8,09 zł. Jedynym paliwem, które potaniało, był LPG – jego średnia cena spadła z 3,17 do 3,09 zł za litr. 

Benzyna 95-oktanowa osiągnęła tym samym najwyższy średni poziom cenowy od 2022 roku. Wzrosty nastąpiły po wygaśnięciu z końcem czerwca czasowego pakietu regulującego ceny paliw. 

Reklama

Drożej także w hurcie

Sytuacja na rynku hurtowym wskazuje, że presja na dalsze wzrosty cen na stacjach nie znika. W ciągu tygodnia cena hurtowa oleju napędowego wzrosła o 134 zł na metrze sześciennym i osiągnęła 6566 zł.

Olej opałowy podrożał w tym czasie o 242 zł, do 5154 zł za metr sześcienny. W przypadku benzyny 98-oktanowej wzrost wyniósł 41 zł, do 6594 zł, a Pb95 podrożała o 12 zł, do około 5803 zł za metr sześcienny. 

Bliski Wschód podbija ceny ropy

Jednym z najważniejszych powodów drożejących paliw pozostaje sytuacja geopolityczna. Transport ropy przez cieśninę Ormuz został poważnie ograniczony, a ruch tankowców spadł do niewielkiej części normalnego poziomu. Jednocześnie jemeńscy Huti rozpoczęli kolejne ataki na żeglugę na Morzu Czerwonym i ogłosili blokadę morską Arabii Saudyjskiej. 

Reklama

Oba szlaki należą do kluczowych dla światowego handlu ropą. Problemy w cieśninie Ormuz sprawiły, że część surowca zaczęto kierować alternatywnymi trasami. Zagrożenie na Morzu Czerwonym komplikuje jednak również ten wariant. Niektóre tankowce muszą płynąć dookoła Afryki, co wydłuża podróż nawet o około miesiąc i zwiększa jej koszt o miliony dolarów. 

Napięcia doprowadziły w czwartek do wzrostu notowań ropy Brent powyżej 100 dolarów za baryłkę. W piątek nastąpiła korekta i w trakcie sesji cena spadła w okolice 96 dolarów, jednak w skali całego tygodnia surowiec pozostawał o około 7 proc. droższy. 

Reklama

Problemy również z ropą z Kazachstanu

Na globalny rynek wpływają także ograniczenia dostaw z Kazachstanu. Kraj czasowo zmniejszył produkcję po atakach na infrastrukturę związaną z eksportem ropy przez rosyjski terminal nad Morzem Czarnym. Noworosyjsk jest jednym z głównych punktów odbioru kazachskiego surowca kierowanego na światowe rynki. 

Zakłócenia sprawiły, że odbiorcy zaczęli intensywniej poszukiwać ropy z innych kierunków. Ceny niektórych fizycznie dostarczanych gatunków surowca z Bliskiego Wschodu, Europy i Afryki zbliżyły się w ostatnich dniach nawet do 110 dolarów za baryłkę. 

Reklama

Wakacyjne tankowanie coraz droższe

Wysokie ceny ropy, problemy z transportem surowca i zwiększony wakacyjny popyt sprawiają, że na razie trudno oczekiwać wyraźnej ulgi na polskich stacjach. Szczególnie niekorzystnie wygląda sytuacja kierowców tankujących olej napędowy – jeszcze 15 lipca litr diesla kosztował przeciętnie 7,19 zł, podczas gdy w przyszłym tygodniu górna granica prognozy wynosi już 8,15 zł. 

Przy tankowaniu 50-litrowego zbiornika po cenie 8,15 zł rachunek wyniósłby 407,50 zł. Przy średniej cenie diesla sprzed niespełna dwóch tygodni było to 359,50 zł. Różnica na jednym pełnym tankowaniu sięga więc 48 zł.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama