Kierowcy wybierający się na wakacyjne trasy muszą przygotować się na kolejne podwyżki. Analitycy ostrzegają, że w najbliższym tygodniu ceny paliw na stacjach mogą wzrosnąć, a najbardziej odczują to właściciele samochodów z silnikiem Diesla. Powodem są napięcia na światowych rynkach ropy i niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie.
Ceny paliw na polskich stacjach mogą w najbliższych dniach ponownie pójść w górę. Jak wskazują analitycy e-petrol.pl, największych zmian należy spodziewać się w przypadku oleju napędowego.
Według prognoz w przyszłym tygodniu kierowcy mogą zapłacić za:
Eksperci zwracają uwagę, że wakacyjny sezon wyjazdów utrzymuje wysoki popyt na paliwa. To sprawia, że szanse na większe obniżki cen są ograniczone, zwłaszcza że marże stacji paliw zaczynają się kurczyć.
Na rynku hurtowym najbardziej widoczne są wzrosty cen oleju napędowego oraz oleju opałowego. Cena diesla w ciągu tygodnia zwiększyła się o 134 zł za metr sześcienny i osiągnęła poziom 6566 zł. Jeszcze większy skok zanotował olej opałowy, który podrożał o 242 zł za metr sześcienny – do 5154 zł.
W przypadku benzyny zmiany były mniejsze. Benzyna 98 zdrożała o 41 zł za metr sześcienny i kosztuje obecnie 6594 zł, natomiast Pb95 wzrosła o 12 zł – do 5803 zł za metr sześcienny.
Analitycy wskazują, że za wzrostami stoi przede wszystkim sytuacja na światowym rynku ropy. Coraz większe obawy budzi nie tylko blokada cieśniny Ormuz, ale również ryzyko ograniczenia dostaw przez Morze Czerwone.
Niepokój wywołują także zapowiedzi ataków ze strony jemeńskich Hutich. Zdaniem ekspertów wydarzenia te przełożyły się na wzrost notowań ropy, która podczas czwartkowej sesji w Londynie osiągnęła najwyższy poziom od kilku tygodni – około 102 dolarów za baryłkę. Później cena surowca nieznacznie spadła poniżej 100 dolarów.
Na rynek wpływają również problemy z wydobyciem w Kazachstanie. Ograniczenia są związane z ukraińskimi atakami na rosyjski terminal eksportowy w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym, który jest jednym z głównych punktów odbioru kazachskiej ropy.
Jeśli napięcia geopolityczne będą się utrzymywać, kierowcy mogą jeszcze długo nie zobaczyć wyraźnych spadków cen paliw.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze