Reklama

Te liczby miały zadecydować o losie Morawieckiego? PiS analizował scenariusze

Czy Mateusz Morawiecki może stworzyć własną polityczną siłę? Według nieoficjalnych informacji, które przytacza dziennikarz „Newsweeka” Jacek Gądek, badania analizowane w Prawie i Sprawiedliwości nie dają takiemu projektowi dużych szans. Ewentualne ugrupowanie byłego premiera miało uzyskiwać wyniki poniżej progu wyborczego.

Wewnętrzne analizy sondażowe miały odegrać ważną rolę w decyzjach kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości dotyczących Mateusza Morawieckiego. Jak nieoficjalnie informuje dziennikarz „Newsweeka” Jacek Gądek, z badań, którymi dysponuje partia, wynika, że potencjalne ugrupowanie byłego premiera nie przekroczyłoby obecnie wymaganego progu wyborczego.

Według tych informacji ewentualna partia tworzona wokół stowarzyszenia „Rozwój Plus” mogłaby liczyć na około 2,8 proc. poparcia. Jednocześnie PiS miałoby stracić na takim scenariuszu około 0,7 pkt proc.

Reklama

Oznaczałoby to, że nowa formacja Mateusza Morawieckiego nie miałaby obecnie szans na wejście do Sejmu, gdzie wymagane jest przekroczenie 5 proc. poparcia dla partii.

Podobny wynik miało przynieść badanie Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. W tym sondażu potencjalna partia byłego premiera uzyskała około 2,3 proc. poparcia.

Nie wszystkie badania pokazują jednak tak słaby wynik nowego projektu. W sondażu przeprowadzonym przez Opinia24 dla „Faktów” TVN i TVN24 ugrupowanie Mateusza Morawieckiego mogłoby liczyć już na 6,2 proc. poparcia. Taki rezultat oznaczałby realne osłabienie PiS – partia Jarosława Kaczyńskiego miałaby spaść z 23 proc. do około 17,7 proc.

Reklama

Z kolei badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wskazało, że potencjalną partię Morawieckiego poparłoby 6,9 proc. badanych. W takim wariancie PiS miałoby uzyskać niespełna 19 proc. poparcia.

Spór o „Rozwój Plus”

Kwestia przyszłości Mateusza Morawieckiego i jego zaplecza politycznego stała się jednym z największych konfliktów wewnątrz PiS. Spór wybuchł wokół stowarzyszenia „Rozwój Plus”, którego założycielem jest były premier.

Kierownictwo PiS przedstawiło parlamentarzystom ultimatum – do czwartku do północy mieli złożyć deklarację o nieprzynależeniu do stowarzyszeń. Brak podpisu miał skutkować konsekwencjami partyjnymi.

Reklama

Sam Morawiecki zapowiedział, że takiej deklaracji nie podpisze. Jak mówił, podczas rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim przedstawił 21 punktów kompromisu. Jedną z propozycji miała być rezygnacja z funkcji wiceprezesa PiS i skupienie się na pozyskiwaniu nowych wyborców.

PiS przekonywało natomiast, że proponowało rozwiązania kompromisowe, w tym nie likwidację, ale zamrożenie działalności stowarzyszenia „Rozwój Plus” do czasu wyborów parlamentarnych.

Do porozumienia jednak nie doszło. W piątek Jarosław Kaczyński poinformował, że ponad trzydziestu posłów nie podpisało wymaganej deklaracji i – jak stwierdził – tym samym zrezygnowało z członkostwa w partii.

Reklama

Dyskusja wokół przyszłości Mateusza Morawieckiego pokazuje, że walka o wpływy w prawicy może być jednym z najważniejszych politycznych tematów najbliższych miesięcy.

Źródło: PAP / gazeta.pl Aktualizacja: 24/07/2026 14:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości