Władimir Putin może przygotowywać Rosję zarówno do kolejnej fali mobilizacji, jak i do ewentualnego wprowadzenia stanu wojennego w całym kraju – informuje brytyjski „Daily Express”, powołując się na analizy dotyczące sytuacji wewnętrznej Federacji Rosyjskiej. Według publikacji działania te mają być związane z pogarszającą się kondycją gospodarki, problemami z zaopatrzeniem oraz obawami władz przed możliwymi protestami społecznymi.
Zdaniem autorów artykułu Kreml rozważa wprowadzenie nadzwyczajnych środków, które miałyby umożliwić szybszą reakcję służb na ewentualne zamieszki w przypadku pogorszenia sytuacji ekonomicznej lub ogłoszenia kolejnej mobilizacji.
„Daily Express” wskazuje również na rosnące napięcie w otoczeniu Władimira Putina po ukraińskich atakach na infrastrukturę związaną z wydobyciem i transportem ropy oraz gazu. Według gazety wydarzenia te mają zwiększać obawy władz o stabilność państwa i bezpieczeństwo rosyjskiego przywódcy.
Na możliwość przygotowań do kolejnej mobilizacji zwrócił uwagę także amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). W jednym z raportów analitycy ocenili, że rosyjskie władze tworzą warunki prawne umożliwiające rozszerzenie poboru, jednocześnie biorąc pod uwagę ryzyko wystąpienia protestów społecznych.
W tym kontekście przypomniano również decyzję rosyjskiej Dumy Państwowej. 22 lipca parlament przyjął projekt ustawy umożliwiający podpisywanie kontraktów z Ministerstwem Obrony także osobom z niezatartymi wyrokami skazującymi, w tym za wybrane przestępstwa związane z przestępczością zorganizowaną czy handlem narkotykami, jeśli w kraju obowiązuje oficjalny okres mobilizacji.
Według „Daily Express” decyzja o ewentualnym ogłoszeniu mobilizacji ma należeć wyłącznie do Władimira Putina i będzie uzależniona od sytuacji na froncie w Ukrainie oraz oceny stabilności politycznej w Rosji.
Temat rozszerzenia zasad naboru do armii pojawił się także w rosyjskich mediach państwowych. W programie „Niedzielny wieczór z Władimirem Sołowjowem” senator Rady Federacji Aleksiej Kondratiew opowiedział się za zmianą przepisów w taki sposób, aby praktycznie każdy obywatel mógł wstąpić do wojska.
– Nieważne, czy człowiek jest ranny, chory, ma niepełnosprawność, ile ma lat i jakiej jest płci – ma prawo bronić ojczyzny – mówił Kondratiew, cytowany przez ukraiński portal TSN.
Należy podkreślić, że doniesienia dotyczące możliwego wprowadzenia stanu wojennego w całej Rosji nie zostały dotąd potwierdzone przez rosyjskie władze i opierają się na analizach oraz medialnych spekulacjach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze