Węgry zagłosują w piątek przeciwko umowie o wolnym handlu między UE a Mercosurem - napisał w czwartek na platformie X węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto. W piątek w sprawie porozumienia zagłosują ambasadorowie państw członkowskich przy UE.
Węgry zagłosują w piątek przeciwko umowie o wolnym handlu między UE a Mercosurem - napisał w czwartek na platformie X węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto. W piątek w sprawie porozumienia zagłosują ambasadorowie państw członkowskich przy UE.
Węgierski sprzeciw
„Komisja Europejska nalega na przyjęcie i wdrożenie umowy, która otworzyłaby Europę na nieograniczony import południowoamerykańskich produktów rolnych kosztem źródła utrzymania węgierskich rolników” - ocenił Szijjarto.
Dodał, że rząd w Budapeszcie sprzeciwia się tej umowie, ponieważ „Bruksela po raz kolejny ignoruje interesy naszych rolników”.
Umowa ma wprowadzić preferencje handlowe dla wybranych produktów rolnych z krajów Mercosuru - Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju. W zamian Mercosur ma otworzyć się na unijny przemysł.
Dodatkowe zapisy
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen chciała oficjalnie podpisać umowę w Brazylii pod koniec grudnia, ale nie uzyskała niezbędnego poparcia ze strony państw członkowskich. We wtorek zaproponowała, by w nowej perspektywie finansowej UE od 2028 r. rolnicy mieli przyspieszony dostęp do 45 mld euro z unijnej kasy. Von der Leyen chce też, by 10 proc. środków z planów krajowych i regionalnych w przyszłej perspektywie trafiało na wspieranie inwestycji na obszarach wiejskich.
Minister rolnictwa Polski Stefan Krajewski ogłosił w środę w Brukseli, że UE ma powrócić do bardziej restrykcyjnego zapisu klauzuli ochronnej do umowy z Mercosurem. Zaznaczył, że nie ma jednak pewności, czy decyzja w ogóle zapadnie, bo może zostać znowu przesunięta.
Głos sprzeciwu
– Nie ma takich stałych i pewnych stanowisk poszczególnych krajów. Część krajów członkowskich waha się, mówi o tym, że będzie jednak wstrzymywać się od głosu – podkreślił minister.
Porozumieniu sprzeciwiają się Polska i Francja, sceptyczne są również Włochy. Wiceminister rolnictwa Adam Nowak podkreślił, że Polska, Węgry, Francja oraz Włochy mogłyby skutecznie zablokować przyjęcie porozumienia. Mniejszość blokującą stanowią co najmniej cztery państwa członkowskie reprezentujące co najmniej 35 proc. ludności UE.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze