Matthew Whitaker, amerykański ambasador przy NATO, musi być, zdaniem wspaniałych, pacyfistycznych, uśmiechniętych Niemców, wyjątkowo okrutnym człowiekiem. „W poufnych raportach z kwatery głównej w Brukseli mowa jest o tym, że Whitaker przy każdej okazji domaga się zwiększenia wydatków na obronność z dwóch do pięciu procent PKB. W przypadku Niemiec oznaczałoby to zwiększenie wydatków do 215 mld euro” - alarmuje „Der Spiegel”. Co stanie się, jeśli to żądanie nie zostanie spełnione? Otóż dyplomata, według niemieckiej pracy „grozi nieobecnością prezydenta Trumpa na szczycie NATO w Hadze”.
"W poufnych raportach z kwatery głównej w Brukseli mowa jest o tym, że Whitaker przy każdej okazji domaga się zwiększenia wydatków na obronność z dwóch do pięciu procent PKB. W przypadku Niemiec oznaczałoby to zwiększenie wydatków do 215 mld euro" — zaznaczyła redakcja.