Reklama

W domu było pełno krwi, a mama leżała na dworze. Czy córka zabiła matkę?

W Wandzinie koło Bychawy na Lubelszczyźnie zginęła 86-letnia kobieta. Śledczy podejrzewają, że śmiertelne obrażenia mogła jej zadać 63-letnia córka. Sprawa od początku była traktowana jako zabójstwo, a podejrzana trafiła pod opiekę lekarzy psychiatrii.

Ciało znaleziono przed domem

Do tragedii doszło w ubiegłym tygodniu w jednej z miejscowości gminy Bychawa. Ciało seniorki zostało odnalezione przed domem przez jej syna. 

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 86-latka miała obrażenia głowy zadane tępym narzędziem. Część mediów, powołując się na ustalenia śledczych i policji, podaje, że pod uwagę brany jest ciężki przedmiot przypominający zegar w kształcie słonia. T

Podejrzenia padły na córkę

W sprawie zatrzymano 63-letnią córkę zmarłej. Policja i prokuratura wskazują ją jako osobę podejrzaną o spowodowanie śmierci matki. Równocześnie od początku podkreślano, że stan zdrowia kobiety był na tyle poważny, iż konieczne było objęcie jej opieką psychiatryczną. 

Reklama

Prokurator Paweł Zych z Prokuratury Okręgowej w Lublinie przekazał, że w tej sprawie wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutu zabójstwa. Jak wynika z relacji Radia Lublin, nie doszło jednak do standardowego ogłoszenia zarzutów w bezpośrednim kontakcie z podejrzaną, ponieważ jej stan zdrowia na to nie pozwalał. Zarzut został wydany na piśmie, a sąd zastosował wobec kobiety trzymiesięczny areszt wykonywany w warunkach leczniczych. 

Śledztwo trwa

Na obecnym etapie śledztwa kluczowe pozostają opinie biegłych, wyniki sekcji zwłok oraz dalsze ustalenia prokuratury. W Wandzinie doszło do rodzinnego dramatu, którego dokładny przebieg wciąż jest odtwarzany. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama