Na arenie handlowej między największymi gospodarkami świata pojawiło się światełko nadziei. Decyzja administracji USA o czasowym zawieszeniu wprowadzenia wyższych ceł dla wybranych państw – w tym krajów Unii Europejskiej – została przyjęta z ulgą zarówno w Brukseli, jak i na Wall Street. Na razie obowiązywać będą jedynie 10-procentowe stawki.
W cieniu rosnących napięć handlowych na linii USA–świat, amerykańska administracja zdecydowała się na wyhamowanie zapowiadanej eskalacji taryf celnych. Prezydent Stanów Zjednoczonych ogłosił w środowy wieczór, że wprowadzenie nowych, wyższych stawek dla większości państw – w tym Unii Europejskiej – zostaje przesunięte o 90 dni. Na czas „okresu przejściowego” obowiązywać będą stałe 10-procentowe cła, zamiast zapowiadanych wyższych taryf.