Reklama

Wraca komuna. Grozi nam paraliż całego systemu prawnego

09/10/2025 15:16

Bezprawne działania torpedują czynności sądowe i zmierzają do wyłączenia z wymiaru sprawiedliwości ponad 3 tys. sędziów. "Celem tych działań jest sparaliżowanie nie tylko Sądu Najwyższego, ale całego systemu." - mówi Małgorzata Manowska, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego w rozmowie z "Gazetą Polską".

Po wygranej Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich w Polsce są siły, które
metodą faktów dokonanych chcą uniemożliwić orzekanie trzem tysiącom sędziów.

[h3]Paraliż systemu prawnego [/h3]

Gdyby to się udało bylibyśmy na spalonej ziemi. Dlatego będziemy współpracować z prezydentem. Zarys takiej współpracy już powstał.

"Jest konkretny plan, który w miarę szybko zostanie zrealizowany" - mówi „Gazecie Polskiej” prof. Małgorzata Manowska, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego.

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego w rozmowie z gazetą, dosadnie ocenia obecną sytuację w polskim sądownictwie. Według niej podejmowane są bezprawne działania próbujące storpedować czynności sądowe i zmierzają do wyłączenia z wymiaru sprawiedliwości ponad trzech tysięcy sędziów. Celem tych działań jest sparaliżowanie nie tylko Sądu Najwyższego, ale całego systemu.

[h3]Komuna wraca[/h3]

„W tej chwili najbardziej intensywne czynności są podejmowane wobec sędziów Sądu Najwyższego. Następny będzie Naczelny Sąd Administracyjny, a kolejny krok to sędziowie sądów powszechnych. (...) Nikt nie może czuć się bezpiecznym” – ostrzega - czytamy w "Gazecie Polskiej".

Zdaniem prof. Małgorzaty Manowskiej powołanie w Prokuraturze Krajowej specjalnego zespołu, który ma kontrolować sędziów Sądu Najwyższego przypominają rozwiązania z czasów głębokiej komuny.

"Uważam, że wykorzystywanie polityczne prokuratury przez któregokolwiek ministra sprawiedliwości i jakąkolwiek władzę wykonawczą jest haniebne i nie do przyjęcia w demokratycznym państwie prawa. A tak się teraz dzieje” - oświadczyła pani prezes.

[h3]"Nie ugnę się" [/h3]

W wywiadzie dla "GP" prof. Manowska ujawniła, że sama otrzymała od ministra Żurka pismo z wezwaniem do zaprzestania orzekania i w tej sprawie zawiadomiła prokuraturę.

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego przekonuje, że pomimo prób zastraszania, pozostaje niezłomna i nie ulegnie żadnym naciskom.

„Czekam, aż minister sprawiedliwości zrealizuje swoje szumne zapowiedzi, że nie mam immunitetu i może przyjść policja, aby mnie zatrzymać. Bardzo proszę, ja się nie ugnę. Nie ma takiej opcji” – stanowczo deklaruje pani profesor.

Wobec eskalacji konfliktu prof. Manowska zapowiada konkretne przeciwdziałania. „Będziemy współpracować z prezydentem. Zręby takiej współpracy już powstały. Nie mogę jednak mówić o szczegółach” – podkreśla, dając do zrozumienia, że obóz faktycznych obrońców praworządności nie pozostanie bierny - czytamy na portalu Niezależna Pl.

niezależna.pl, red

Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama