Nieoficjalne ustalenia dotyczące ewentualnego porozumienia pokojowego między Ukrainą a Rosją sugerują, że Zachód przygotowuje szybkie i skoordynowane działania w przypadku złamania warunków zawieszenia broni. Według dziennikarzy brytyjskiego Financial Times, reakcja mogłaby nastąpić w ciągu zaledwie trzech dni od naruszenia porozumienia.
Rozmowy pokojowe między Ukrainą, Rosją i przedstawicielami państw zachodnich trwają od kilku miesięcy, ale dotychczas nie przyniosły przełomu. Wstępne propozycje zawarcia porozumienia, do których dotarli dziennikarze Financial Times, przewidują kilka etapów reakcji w przypadku naruszenia zawieszenia broni przez Moskwę.
Pierwszą reakcją, w ciągu 24 godzin od złamania zasad, miałoby być ostrzeżenie dyplomatyczne, a w razie potrzeby – działania armii ukraińskiej w celu powstrzymania dalszych naruszeń. Jeżeli konflikt nie ustawałby, w następnej fazie interwencja mogłaby objąć siły tzw. koalicji chętnych. W jej skład wchodzą m.in. państwa UE, Wielka Brytania, Norwegia, Islandia i Turcja.
Kluczowym elementem planu jest możliwość skoordynowanej odpowiedzi Zachodu w ciągu 72 godzin, obejmującej wsparcie wojskowe Stanów Zjednoczonych, w przypadku rozszerzonego ataku Rosji.
Te doniesienia pojawiają się tuż przed zapowiedzianym na środę i czwartek spotkaniem trójstronnym w Abu Zabi, które ma być kolejną próbą negocjacji zakończenia wojny. Poprzednie rozmowy w styczniu nie przyniosły rezultatów, głównie z powodu twardego stanowiska Moskwy, domagającej się całkowitego wycofania ukraińskich sił z Donbasu.
Nieoficjalne informacje ujawniają więc, że Zachód przygotowuje scenariusze szybkiej reakcji, jednocześnie starając się utrzymać dyplomatyczne kanały dialogu i nacisk na Moskwę w negocjacjach pokojowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze