Po nocnym ataku dronów pożary wybuchły w centrach logistycznych Wildberries w Krasnodarze i Niewinnomyssku na południu Rosji. Według pierwszych komunikatów władz regionalnych rannych zostało co najmniej pięć osób. Oba obiekty zostały ewakuowane.
Do zdarzeń doszło w nocy z wtorku na środę, z 21 na 22 lipca. Drony zaatakowały obiekty położone w Kraju Krasnodarskim oraz Kraju Stawropolskim. Po uderzeniach w magazynach Wildberries w Krasnodarze i Niewinnomyssku wybuchły rozległe pożary. Publikowane w internecie nagrania przedstawiały wysokie płomienie i gęsty dym unoszący się nad zabudowaniami.
Rosyjskie władze przypisały atak Ukrainie. Władze Kraju Stawropolskiego informowały, że systemy obrony powietrznej odpierały nalot na strefę przemysłową Niewinnomysska i zniszczyły kilka bezzałogowych statków powietrznych. Po jednym z uderzeń ogień objął kompleks magazynowy znajdujący się na obrzeżach miasta.
W Krasnodarze, według regionalnego sztabu operacyjnego, szczątki dronów spadły na teren magazynu, wywołując silny pożar. Ranne zostały trzy osoby, które przewieziono do placówek medycznych. W Niewinnomyssku lokalne władze przekazały natomiast informację o dwóch poszkodowanych. W pierwszych komunikatach nie informowano o ofiarach śmiertelnych.
Firma poinformowała, że centra logistyczne w obu miastach zostały ewakuowane „zgodnie z wymogami bezpieczeństwa”. Atak na obiekty potwierdziła założycielka Wildberries Tatiana Kim. Służby ratownicze rozpoczęły gaszenie pożarów i zabezpieczanie terenów wokół magazynów.
Nocny nalot spowodował także szkody w innych częściach Kraju Krasnodarskiego. W samym Krasnodarze fragmenty dronów miały uszkodzić balkon i okna jednego z mieszkań, a w innym rejonie miasta pożar wybuchł na terenie zespołu garaży. Ogień pojawił się również na terenie przedsiębiorstwa w Armavirze.
Był to kolejny w ostatnich dniach atak na infrastrukturę należącą do Wildberries, jednej z największych platform handlu internetowego w Rosji i krajach Wspólnoty Niepodległych Państw. Firma dysponuje rozbudowaną siecią centrów logistycznych i punktów odbioru, dlatego bywa określana mianem „rosyjskiego Amazona”.
W nocy z 17 na 18 lipca drony uderzyły w centra logistyczne w Kotowsku w obwodzie tambowskim oraz Elektrostali pod Moskwą. Według rosyjskich władz w obu obiektach zginęło łącznie co najmniej ośmiu pracowników, a dziesiątki osób zostały ranne. Pożary doprowadziły do poważnych zniszczeń i zakłóceń w pracy przedsiębiorstwa. Wildberries czasowo wycofało ze sprzedaży towary przechowywane w uszkodzonych magazynach.
Władze Ukrainy, komentując wcześniejsze uderzenia, twierdziły, że zaatakowane obiekty były wykorzystywane w łańcuchu dostaw komponentów potrzebnych do produkcji dronów i systemów nawigacyjnych. Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził wówczas przeprowadzenie dalekosiężnych operacji przeciwko centrom logistycznym w Rosji.
Kreml odrzucił zarzuty dotyczące udziału Wildberries w zaopatrywaniu rosyjskich sił zbrojnych. Rosyjskie władze przedstawiają ataki jako uderzenia w cywilną infrastrukturę i podkreślają ich konsekwencje dla pracowników, sprzedawców oraz klientów korzystających z platformy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze