18-letni sternik zginął podczas zawodów skuterów wodnych na Wiśle w Płocku. Do tragedii doszło w sobotę podczas I Rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych i Rundy Mistrzostw Mazowsza. Po zderzeniu dwóch skuterów młodego zawodnika reanimowano, na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Życia 18-latka nie udało się uratować. Sprawę ma wyjaśnić prokuratura.
Do wypadku doszło przed godziną 14 na akwenie przy płockim molo przy ul. Rybaki. Zawody trwały od godziny 10. W trakcie przejazdu w klasie stockbox zderzyły się dwa skutery wodne. Jeden ze sterników, 18-letni zawodnik, doznał ciężkich obrażeń.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe, policję oraz śmigłowiec LPR. Mimo podjętej reanimacji młody mężczyzna zmarł. Drugi uczestnik zdarzenia, 54-letni sternik, nie odniósł poważnych obrażeń. Według ustaleń był trzeźwy, a do dalszych badań pobrano od niego krew.
Po tragicznym wypadku organizatorzy przerwali rywalizację. Na miejscu pracowali policjanci i prokurator. Zabezpieczono teren, wykonano oględziny trasy zawodów i rozpoczęto zbieranie materiału dowodowego.
Śledczy przesłuchali kilkunastu świadków, w tym uczestników przejazdu, podczas którego doszło do zderzenia. Zabezpieczono także dokumentację zawodów, regulamin oraz nagrania, w tym materiały filmowe wykonane z dronów.
Postępowanie w sprawie śmiertelnego wypadku ma prowadzić Prokuratura Rejonowa w Płocku. Formalne wszczęcie śledztwa zapowiedziano na poniedziałek. Śledczy będą wyjaśniać dokładny przebieg zdarzenia, zasady organizacji zawodów oraz to, czy zachowano wszystkie procedury bezpieczeństwa.
Rozważane są kwalifikacje prawne dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania śmierci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze