Ukraińskie miasta znalazły się pod jednym z największych w ostatnim czasie zmasowanych ataków powietrznych. W ciągu jednej doby Rosja miała użyć ponad 1500 dronów i dziesiątek rakiet, uderzając m.in. w Kijów i infrastrukturę cywilną – poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski.
W czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał informacje o nocnym, zmasowanym ataku Rosji na terytorium jego kraju. Według jego relacji w ciągu jednej nocy i poprzedniej doby użyto ponad 670 dronów uderzeniowych oraz 56 rakiet różnych typów, w tym pocisków balistycznych, aerobalistycznych i manewrujących.
Łącznie – jak podkreślił Zełenski – od początku doby Rosja miała wykorzystać ponad 1560 dronów wymierzonych w ukraińskie miasta i społeczności lokalne.
Celem ataków – jak zaznaczył prezydent Ukrainy – miała być infrastruktura cywilna. W Kijowie jeden z dronów uderzył w ośmiopiętrowy budynek mieszkalny, niszcząc klatkę schodową. Służby ratunkowe uratowały dziesiątki osób, jednak jedna osoba zginęła, a pod gruzami mogą znajdować się kolejne.
W stolicy Ukrainy odnotowano zniszczenia w co najmniej 20 lokalizacjach. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, szkoła oraz klinika weterynaryjna. Ataki objęły również obwód kijowski, infrastrukturę energetyczną w Krzemieńczuku oraz zabudowę portową i mieszkalną w Czarnomorsku.
Zełenski podkreślił, że skala ostrzału pokazuje brak perspektyw na szybkie zakończenie wojny i zaapelował do partnerów międzynarodowych o dalsze wsparcie obrony powietrznej Ukrainy. Wskazał m.in. na znaczenie programu PURL, który umożliwia zakup amerykańskiego uzbrojenia dla potrzeb obronnych kraju.
„Ważne jest, aby świat nie milczał wobec takich ataków” – przekazał prezydent Ukrainy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze