Prezydent Donald Trump ogłosił sukces jednej z najbardziej ryzykownych operacji ratunkowych ostatnich lat. W tym samym czasie Iran przekonuje, że podczas akcji zestrzelił amerykańskie maszyny, przedstawiając zupełnie inną wersję wydarzeń.
Dramatyczna operacja na terytorium Iran przyciągnęła uwagę całego świata. Jak poinformował prezydent Donald Trump, amerykańskie wojsko zdołało uratować drugiego pilota z załogi myśliwca F-15 Eagle, zestrzelonego kilka dni wcześniej.
„MAMY GO!” – ogłosił Trump na platformie Truth Social, podkreślając, że była to jedna z „najodważniejszych operacji poszukiwawczo-ratunkowych w historii USA”. Jak dodał, odnaleziony żołnierz – wysoko ceniony pułkownik – odniósł obrażenia, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Według relacji prezydenta pilot znajdował się na „wrogim terytorium, w niebezpiecznych górach”, gdzie miał być ścigany przez przeciwnika. Na jego rozkaz do akcji wysłano dziesiątki samolotów, a cała operacja zakończyła się bez strat po stronie amerykańskiej. Już wcześniej, w sobotę, uratowano pierwszego członka załogi.
Kulisy akcji ujawnił m.in. The New York Times, który – powołując się na źródła w administracji USA – poinformował o udziale elitarnych jednostek Navy SEALs. Komandosi mieli w nocy przeprowadzić operację ewakuacji pilota, który katapultował się po zestrzeleniu maszyny.
Jednak niemal natychmiast pojawiła się alternatywna narracja ze strony irańskiej. Irańska Gwardia Rewolucyjna poinformowała, że podczas amerykańskiej operacji zestrzelono „wrogi statek powietrzny” nad prowincją Isfahan. Według doniesień przytaczanych przez BBC mogło chodzić o drona, choć inne irańskie media sugerowały nawet zniszczenie samolotu transportowego C-130.
Stany Zjednoczone nie potwierdziły tych informacji. Z kolei irańskie źródła twierdzą, że w trakcie misji zniszczono więcej niż jeden obiekt latający.
Co więcej, jak podaje BBC, również strona irańska prowadziła poszukiwania zaginionego pilota, oferując nagrodę finansową za jego schwytanie.
Zestrzelenie F-15 Eagle było pierwszym takim przypadkiem na terytorium Iranu od momentu wybuchu konfliktu z udziałem USA i Izraela pod koniec lutego. Wydarzenia ostatnich dni pokazują, jak szybko eskaluje sytuacja i jak duże znaczenie ma nie tylko walka militarna, ale również informacyjna.
Choć Waszyngton ogłasza sukces i uratowanie obu pilotów, Teheran podkreśla swoje działania obronne i skuteczność w zwalczaniu amerykańskich operacji. Prawdziwy przebieg wydarzeń pozostaje trudny do jednoznacznego zweryfikowania, a napięcie w regionie nie słabnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze