Reklama

Żołnierz WOT podpalił kolegę syna. 25-latek walczy o życie

47-letni żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej jest podejrzewany o oblanie benzyną i podpalenie 25-letniego mężczyzny w powiecie łęczyńskim. Poszkodowany w ciężkim stanie trafił do szpitala specjalizującego się w leczeniu oparzeń. Podejrzany został zatrzymany po pościgu.

Dramat podczas naprawy samochodu

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 31 maja, na jednej z prywatnych posesji w powiecie łęczyńskim na Lubelszczyźnie. Według wstępnych ustaleń 25-letni mężczyzna naprawiał samochód. Pomagał mu kolega.

W pewnym momencie na miejscu pojawił się 47-letni ojciec jednego z mężczyzn. Między nim a kolegą jego syna doszło do gwałtownej kłótni. Śledczy ustalają, co dokładnie było jej przyczyną.

Oblany benzyną i podpalony

W trakcie awantury 47-latek miał oblać 25-latka benzyną, a następnie go podpalić. Według relacji śledczych mężczyzna miał również utrudniać udzielenie pomocy poszkodowanemu, grożąc świadkom kijem bejsbolowym.

Reklama

Ranny mężczyzna z rozległymi oparzeniami został przewieziony do szpitala w Łęcznej, który specjalizuje się w leczeniu ciężkich oparzeń. Jego stan określany jest jako bardzo ciężki.

„Pokrzywdzony w stanie ciężkim walczy o życie w szpitalu, ale rokowania są niekorzystne” – przekazał Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Pościg i zatrzymanie

Po ataku podejrzany uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci ruszyli za nim w pościg, który zakończył się w sąsiedniej miejscowości. 47-latek został zatrzymany i przewieziony do policyjnej celi.

Reklama

W chwili zatrzymania mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Ponieważ jest żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej, w sprawie czynności prowadziła także Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem prokuratora.

Sprawą zajmuje się prokuratura wojskowa

Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie, a dokładnie wydział do spraw wojskowych. Zarzuty wobec 47-latka mają zostać ogłoszone najprawdopodobniej we wtorek.

Wojska Obrony Terytorialnej wydały komunikat, w którym poinformowały o natychmiastowym zwolnieniu mężczyzny ze służby. Dowództwo podkreśliło, że zdarzenie nie miało związku z wykonywaniem obowiązków służbowych ani realizacją zadań wojskowych.

Reklama

WOT zaznaczyły również, że nie będą udzielać dodatkowych informacji ze względu na dobro prowadzonego postępowania.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama