Rzeczniczka Białego Domu wyjaśniła w poniedziałek, że Elon Musk ma status specjalnego pracownika państwowego, który zwykle przyznaje się zewnętrznym doradcom wykonującym pracę przez mniej niż 130 dni w roku. Jego rolą ma być "eliminacja oszustw, marnotrawstwa i nadużyć" w administracji federalnej.
Karoline Leavitt potwierdziła, że Musk ma status pracownika administracji, na krótkiej konferencji prasowej przed Białym Domem. Jak stwierdziła, Musk dostał od prezydenta Trumpa zadanie "wyrzucenia oszustw, marnotrawstwa i nadużyć z rządu federalnego". Nie była w stanie jednak powiedzieć, czy przeszedł on jakiekolwiek procedury związane z dostępem do informacji niejawnych. Pytana o kwalifikacje Muska do tej pracy, Leavitt stwierdziła, że jest on "przywódcą biznesowym, jaki zdarza się raz na pokolenie", a także przyjacielem prezydenta, który "ma też trochę zdrowego rozsądku".