Reklama

Antycyklon niesie „prawie wiosnę”

Przełom lutego i marca ma przynieść wyraźny zwrot w pogodzie: więcej słońca i temperatury, które w wielu regionach mogą wyglądać jak wczesna wiosna. Synoptycy wskazują na wpływ rozległego antycyklonu, który ma otworzyć drogę do napływu cieplejszego powietrza. Jednocześnie meteorolodzy zastrzegają, że zanim zrobi się naprawdę ciepło, w prognozach wciąż widać epizody typowo zimowe – zwłaszcza nocą i w górach.

Wiosenne temperatury na finiszu lutego. Lokalnie nawet 17–18 stopni

Z prognoz przygotowanych przez synoptyków wynika, że pod koniec tygodnia i na przełomie miesięcy w wielu miejscach kraju termometry mogą pokazać 10–15°C. Najcieplej ma być na południu i południowym zachodzie, gdzie wartości mogą zbliżyć się do 17–18°C – jak na tę porę roku to poziom, który zwykle budzi skojarzenia z wiosną. 

Potężny antycyklon i fronty w tle. Ciepło, ale nie zawsze bezchmurnie

Za zmianę ma odpowiadać rozległy wyż baryczny. To on ma stabilizować pogodę i sprzyjać ociepleniu, jednak meteorolodzy zaznaczają, że wraz z wędrówką frontów w tej samej sytuacji barycznej możliwe są okresy większego zachmurzenia i opady deszczu. Wstępne prognozy sugerują, że cieplejsza aura może się utrzymać do końca pierwszego tygodnia marca, choć nocami wciąż zdarzać się mogą spadki temperatury poniżej zera. 

Reklama

Zanim zrobi się ciepło: wtorek pod znakiem chmur, mieszanych opadów i śliskich dróg

IMGW zwraca uwagę, że najbliższe godziny nadal będą „zimowe” w odczuciu wielu mieszkańców kraju. We wtorek prognozowane jest duże zachmurzenie, miejscami przelotny deszcz, a na północnym wschodzie i w rejonach podgórskich także deszcz ze śniegiem. W Karpatach przewidywany jest przyrost pokrywy śnieżnej o 5–10 cm, a wysoko w Tatrach około 15 cm. Po południu na północnym wschodzie i miejscami na południowym wschodzie temperatura może spaść poniżej 0°C, co zwiększa ryzyko śliskości na drogach i chodnikach. 

W górach porywy do 70 km/h. Możliwe zamiecie i zawieje

W prognozach na najbliższe dni pojawia się też wątek silniejszego wiatru w górach. Wysoko w górach porywy mają dochodzić do ok. 70 km/h, co – przy opadach śniegu – może lokalnie powodować zamiecie i zawieje. To jeden z elementów, który przypomina, że mimo „wiosny na horyzoncie” warunki mogą być wymagające, zwłaszcza w terenie. 

Reklama

red.al

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama