Dwunastu pracowników Radboud University Medical Center w Nijmegen w Holandii trafiło na sześciotygodniową kwarantannę po kontakcie z pacjentem zakażonym hantawirusem. Szpital przyznał, że podczas pobierania i przetwarzania krwi oraz utylizacji moczu chorego nie zastosowano zaostrzonych procedur bezpieczeństwa. Pacjent został wcześniej ewakuowany ze statku wycieczkowego MV Hondius, na którym wykryto ognisko zakażeń.
Władze szpitala w Nijmegen poinformowały, że 12 osób z personelu medycznego zostało objętych kwarantanną zapobiegawczą. Decyzję podjęto po analizie czynności wykonywanych przy pacjencie zakażonym hantawirusem. Chodziło o sytuacje, w których przy kontakcie z materiałem biologicznym nie zachowano zaostrzonych zasad bezpieczeństwa.
Placówka podkreśla, że ryzyko zakażenia oceniane jest jako niewielkie, ale izolacja personelu została wprowadzona zgodnie z zaleceniami dotyczącymi postępowania po możliwej ekspozycji. Kwarantanna ma potrwać sześć tygodni.
Zakażony pacjent jest członkiem załogi statku wycieczkowego MV Hondius. Do szpitala w Nijmegen trafił po ewakuacji z jednostki, na której doszło do ogniska zakażeń hantawirusem. Chory przebywa w izolacji, oddzielony od pozostałych pacjentów i personelu.
MV Hondius odbywał rejs po Atlantyku po wypłynięciu z południowej Argentyny. Światowa Organizacja Zdrowia informowała wcześniej o grupie przypadków ciężkiej choroby układu oddechowego wśród osób związanych ze statkiem. Według danych WHO z 8 maja zgłoszono osiem przypadków, w tym trzy zgony, a sześć zakażeń potwierdzono laboratoryjnie jako wirus Andes, należący do hantawirusów.
Po ewakuacji pasażerów i członków załogi potwierdzano kolejne przypadki zakażeń w różnych krajach. Dodatnie wyniki testów zgłoszono m.in. u osób przewiezionych do Hiszpanii, Francji i Stanów Zjednoczonych. Część pasażerów została objęta izolacją lub nadzorem medycznym po powrocie do swoich państw.
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób podało, że statek dotarł 10 maja do portu Granadilla na Teneryfie, a pasażerowie i członkowie załogi byli traktowani jako osoby wysokiego ryzyka i repatriowani lotami niekomercyjnymi, niezależnie od tego, czy mieli objawy.
Hantawirusy są przenoszone przede wszystkim przez gryzonie, a do zakażenia może dojść m.in. przez kontakt z ich odchodami, moczem lub śliną. W przypadku wirusa Andes możliwa jest także transmisja między ludźmi, choć wymaga ona bliskiego kontaktu.
Służby sanitarne i organizacje międzynarodowe prowadzą dochodzenie epidemiologiczne, monitorują osoby narażone na kontakt z wirusem i koordynują działania związane z izolacją oraz transportem pasażerów. WHO i europejskie instytucje zdrowia publicznego podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna, a dane są aktualizowane wraz z napływem nowych wyników badań.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze