Sąd w Katowicach nie zgodził się na tymczasowy areszt dla prezydenta Częstochowy Krzysztofa M., zatrzymanego dzień wcześniej przez CBA w sprawie o wątku korupcyjnym. Samorządowiec usłyszał dwa zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych, a prokuratura zapowiada decyzję w sprawie ewentualnego zażalenia, gdy pozna pisemne uzasadnienie postanowienia.
Wniosek o areszt na trzy miesiące trafił do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód. Po kilkugodzinnym posiedzeniu sąd nie uwzględnił żądania śledczych. Krzysztof M. opuścił budynek sądu wieczorem w towarzystwie obrońcy.
„Cieszę się, że wracam do domu, nie komentuję decyzji. Tyle mam do powiedzenia” – powiedział dziennikarzom. Nie odniósł się do stawianych mu zarzutów; jego pełnomocnik odesłał pytania do prokuratury.
Informację o odmowie aresztu potwierdziła prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego Prokuratury Krajowej. Podkreśliła, że decyzja o ewentualnym zaskarżeniu zapadnie po analizie pisemnego uzasadnienia postanowienia.
Śledczy zarzucają prezydentowi Częstochowy przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Pierwszy zarzut dotyczy co najmniej 40 tys. zł w gotówce – według prokuratury pieniądze miały być przekazywane w latach 2018–2022 w zamian za wprowadzenie zmian w budżecie miasta, które pozwalały na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla ustalonego przedsiębiorcy.
Drugi zarzut obejmuje okres od co najmniej września 2020 r. do co najmniej 31 października 2025 r. i ma dotyczyć przyjmowania od wielu osób korzyści majątkowych o łącznej wartości nie mniejszej niż 129 tys. zł. W sumie – według informacji podawanych w sprawie – chodzi o co najmniej 169 tys. zł.
Krzysztof M. został zatrzymany 25 lutego na polecenie prokuratora ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach. Według informacji przekazywanych przez służby, funkcjonariusze CBA przeprowadzili przeszukania i zabezpieczyli materiał dowodowy m.in. w miejscu zamieszkania samorządowca, w Urzędzie Miasta Częstochowy oraz w siedzibach dwóch częstochowskich stowarzyszeń.
Sprawa ma być częścią wielowątkowego postępowania dotyczącego przestępczości korupcyjnej. Prokuratura informuje, że w całym śledztwie jest 18 podejrzanych, a łącznie przedstawiono 34 zarzuty – dotyczące przyjmowania i udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne oraz prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa.
W ramach tego samego postępowania wcześniej zatrzymywano m.in. byłego wiceprezydenta Częstochowy Bartłomieja S. oraz ówczesnego przewodniczącego rady miasta Łukasza B. W ich przypadkach prokuratura stosowała także inne środki zapobiegawcze, m.in. poręczenia majątkowe, dozór policji i zakazy kontaktu.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze