Reklama

Dożywocie za odmowę rozkazu?

Rząd analizuje możliwość radykalnego zaostrzenia kar dla żołnierzy, którzy nie wykonają rozkazu w sytuacji bojowej. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego zaproponowała sankcje sięgające 30 lat więzienia, a w najpoważniejszych przypadkach nawet dożywocia. Nie ma jednak jeszcze projektu ustawy ani decyzji o rozpoczęciu prac legislacyjnych.

Przepisy przygotowane na czas pokoju

Dyskusję o zmianach zainicjował prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Jesienią 2025 roku zwrócił się do ministra sprawiedliwości, wskazując, że przepisy części wojskowej Kodeksu karnego zostały skonstruowane przede wszystkim z myślą o utrzymaniu dyscypliny w warunkach pokoju. Jego zdaniem nie zawierają one wystarczających rozwiązań odnoszących się do wojny i bezpośrednich działań bojowych.

Prokurator krajowy wskazał na pilną potrzebę przygotowania kompleksowych regulacji prawa karnego, które wypełniłyby istniejącą lukę. Nie przedstawił jednak własnej propozycji konkretnych sankcji. Ministerstwo Sprawiedliwości zleciło więc analizę obowiązujących regulacji Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego.

Reklama

Eksperci komisji uznali, że obecne przepisy dotyczące przestępstw przeciwko dyscyplinie wojskowej nie uwzględniają w odpowiednim stopniu specyfiki walki z nieprzyjacielem. Prawo karne obowiązujące podczas wojny miało zostać uregulowane w odrębnym akcie prawnym, jednak taki dokument nigdy nie powstał.

Do pięciu lat według obecnych przepisów

Obowiązujący art. 343 Kodeksu karnego przewiduje, że żołnierz, który nie wykonuje rozkazu, odmawia jego wykonania albo realizuje go niezgodnie z treścią, może zostać skazany na areszt wojskowy lub karę do trzech lat więzienia.

Reklama

Kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności grozi, gdy sprawca działa wspólnie z innymi żołnierzami, dopuszcza się czynu w obecności zebranych wojskowych albo jego zachowanie powoduje znaczną szkodę majątkową lub inną poważną szkodę. Za wejście w porozumienie z innymi żołnierzami w celu odmowy lub niewykonania rozkazu grożą natomiast maksymalnie dwa lata więzienia. Ściganie podstawowego przypadku odmowy wykonania rozkazu następuje na wniosek dowódcy jednostki.

Przepisy te obowiązują niezależnie od tego, czy do niesubordynacji dochodzi w czasie pokoju, zagrożenia wojennego czy wojny. Komisja uznała, że odpowiedzialność powinna być wyraźnie surowsza, jeżeli żołnierz odmawia wykonania rozkazu podczas walki.

Reklama

Od pięciu do 30 lat, a nawet dożywocie

Zgodnie z propozycją ekspertów nieposłuszeństwo wobec rozkazu w sytuacji bojowej mogłoby być zagrożone karą od pięciu do 30 lat pozbawienia wolności. Najsurowszy rozważany wariant przewiduje możliwość wymierzenia dożywocia za odmowę wykonania rozkazu bojowego.

Komisja odwołała się przy tym do historycznych regulacji. W Kodeksie karnym Wojska Polskiego z 1944 roku, a następnie w Kodeksie karnym z 1969 roku niesubordynacja w sytuacji bojowej mogła być karana nawet karą śmierci. Obecne propozycje nie przewidują powrotu do takiej sankcji, ale ich autorzy wskazują historyczne przepisy jako argument za znacznie surowszym traktowaniem odmowy wykonania rozkazu podczas walki.

Reklama

Proponowane zmiany odnosiłyby się zatem nie do każdego przewinienia dyscyplinarnego popełnionego przez żołnierza, lecz przede wszystkim do niewykonania lub odmowy wykonania rozkazu w sytuacji bojowej.

Ministerstwa prowadzą analizy

Propozycje Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego trafiły już do Ministerstwa Sprawiedliwości i zostały włączone do prowadzonych analiz. W pracach uczestniczył także zespół złożony z przedstawicieli resortu obrony narodowej, wojskowego wymiaru sprawiedliwości, adwokatury oraz środowiska naukowego.

Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdza potrzebę dostosowania przepisów dotyczących dyscypliny wojskowej do współczesnych zagrożeń i warunków bezpieczeństwa państwa. Na obecnym etapie nie zapadła jednak decyzja o rozpoczęciu prac legislacyjnych. Nie został również przedstawiony projekt ustawy, dlatego proponowane kary nie są obowiązującym prawem, a ich ostateczny zakres może jeszcze ulec zmianie.

Reklama

Równolegle resort sprawiedliwości przygotowuje szerszą reformę przepisów dotyczących sądownictwa wojskowego i odpowiedzialności karnej żołnierzy. Rządowy plan zakłada między innymi rozszerzenie zakresu spraw rozpatrywanych przez sądy wojskowe. Przyjęcie tego projektu przez Radę Ministrów planowane jest na czwarty kwartał 2026 roku, jednak oficjalny opis reformy nie przesądza wprowadzenia dożywocia za odmowę wykonania rozkazu.

Prawnicy pytają o proporcjonalność

Propozycje budzą poważne zastrzeżenia prawników. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati zwraca uwagę, że wprowadzenie dożywocia oznaczałoby zaliczenie odmowy wykonania rozkazu podczas walki do kategorii najcięższych przestępstw.

Reklama

Według niego odpowiedzialność powinna zostać zróżnicowana w zależności od skutków zachowania żołnierza. Inaczej należałoby oceniać samo niewykonanie rozkazu, a inaczej sytuację, w której prowadzi ono do śmierci człowieka, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wielu osób, klęski operacji wojskowej albo poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa.

Prawnik podkreśla także, że samo podwyższanie sankcji nie musi doprowadzić do poprawy dyscypliny. Istotna jest również nieuchronność odpowiedzialności, jakość dowodzenia, wyszkolenie, morale oraz zaufanie żołnierzy do przełożonych.

Reklama

Generał Polko krytykuje propozycję

Krytycznie do pomysłu odniósł się również były dowódca jednostki GROM gen. Roman Polko. Jego zdaniem wysokość potencjalnej kary nie ma decydującego wpływu na zachowanie żołnierza znajdującego się pod ostrzałem.

– Nie ma znaczenia, czy chodzi o 5, 50 czy 100 lat więzienia – ocenił generał.

Według niego podczas walki wojskowi koncentrują się przede wszystkim na przeżyciu oraz ratowaniu swoich kolegów. Kluczowe znaczenie mają właściwe dowodzenie, odpowiednie przygotowanie żołnierzy i budowanie kultury odpowiedzialności, a nie jedynie radykalne podnoszenie przewidzianych w Kodeksie karnym sankcji.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama