Nagranie z agresywnym zachowaniem mężczyzny wobec ukraińskich nastolatek w autobusie miejskim w Bielsku-Białej szybko obiegło internet i wywołało falę oburzenia. Policja ustaliła tożsamość sprawcy i zatrzymała go. Minister spraw wewnętrznych i administracji zapowiedział zdecydowaną reakcję państwa na przypadki nienawiści i przemocy.
Mężczyzna, który miał zaatakować słownie jadące autobusem miejskim w Bielsku-Białej nastolatki, został zatrzymany przez policję – poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Sprawa wzbudziła duże emocje po tym, jak nagranie z zajścia pojawiło się w sieci.
Do zdarzenia doszło w niedzielę. Według relacji świadków mężczyzna podróżujący tym samym autobusem zaczął agresywnie zwracać się do grupy dziewcząt, w tym jednej z nastolatek pochodzącej z Ukrainy. Padały wulgarne i obraźliwe słowa. Nagranie dokumentujące incydent szybko zaczęło krążyć w internecie, a policja rozpoczęła działania mające na celu ustalenie sprawcy.
W poniedziałek szef MSWiA przekazał, że funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę.
– Każda forma agresji spotka się ze zdecydowaną reakcją państwa. Niech to będzie przestroga dla każdego hejtera – nie będziecie bezkarni – napisał Marcin Kierwiński w mediach społecznościowych.
Z ustaleń po analizie monitoringu wynika, że kierowca autobusu, słysząc krzyki dobiegające z wnętrza pojazdu, zareagował i zwrócił uwagę agresywnie zachowującemu się pasażerowi. Jak podkreślił Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej, działanie kierowcy miało na celu odwrócenie uwagi mężczyzny i ochronę poszkodowanych pasażerek.
Spółka zadeklarowała również kontakt z osobami zaatakowanymi oraz współpracę z władzami miasta w sprawie możliwego wsparcia dla nastolatek.
Do sprawy odniósł się także minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Podziękował polskim służbom za szybką reakcję i zatrzymanie podejrzanego.
„Taka agresja i nienawiść nie mogą być tolerowane w europejskim, demokratycznym społeczeństwie i państwie” – napisał.
Ukraińska dyplomacja zaapelowała również do polskich polityków o powstrzymanie działań, które – zdaniem strony ukraińskiej – mogą przyczyniać się do wzrostu niechęci wobec obywateli Ukrainy.
Incydent w Bielsku-Białej nie jest jedynym przykładem napięć na tle narodowościowym w ostatnich tygodniach. Policja zatrzymała wcześniej osoby, które próbowały wtargnąć do siedziby ukraińskiej firmy, domagając się sprawdzenia, czy jej właścicielka „wspiera Stepana Banderę”.
W Gliwicach doszło natomiast do ataku na obywatela Ukrainy, którego zaatakował mężczyzna uzbrojony w kij bejsbolowy. Poszkodowany doznał obrażeń.
Według analiz prowadzonych w mediach społecznościowych rośnie liczba wpisów o charakterze antyukraińskim. Eksperci zwracają uwagę, że internet coraz częściej staje się miejscem eskalacji emocji i rozpowszechniania treści pełnych wrogości.
Sprawa z Bielska-Białej ponownie wywołała dyskusję o granicach wolności słowa, odpowiedzialności za mowę nienawiści oraz konieczności reagowania na przemoc wobec osób ze względu na ich pochodzenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kiedy Polak nakrzyczy na ukraińskie dziecko wtedy demony odzywają się w obronie tego dziecka - kiedy ukrainiec kopnie w twarz polskie dziecko w Polsce wtedy demony nabierają wody w usta - taka ich moralność , moralność Kalego
kiedy Polak nakrzyczy na ukraińskie dziecko wtedy demony odzywają się w obronie tego dziecka - kiedy ukrainiec kopnie w twarz polskie dziecko w Polsce wtedy demony nabierają wody w usta - taka ich moralność , moralność Kalego