Reklama

Czerwona flaga to zakaz. Ratownicy alarmują nad Bałtykiem

Alkohol, brawura i lekceważenie poleceń ratowników nadal należą do najpoważniejszych zagrożeń na nadmorskich plażach. Po kolejnym wakacyjnym weekendzie ratownicy z Ustki ostrzegają, że część turystów omija strzeżone kąpieliska z wywieszoną czerwoną flagą i wchodzi do morza w miejscach, w których nie ma nadzoru. Takie zachowanie może zakończyć się tragedią.

Omijają zakaz i idą na niestrzeżoną plażę

Ratownicy zwracają uwagę na niebezpieczną praktykę obserwowaną podczas wypoczynku nad Bałtykiem. Gdy na strzeżonym kąpielisku pojawia się czerwona flaga, niektórzy plażowicze przenoszą się kilkaset metrów dalej i wchodzą do wody poza wyznaczonym sektorem.

Brak flagi na niestrzeżonym fragmencie plaży nie oznacza jednak, że kąpiel jest tam bezpieczna. W takim miejscu nie ma stanowiska ratowniczego ani osoby, która na bieżąco ocenia warunki na morzu i może natychmiast rozpocząć akcję ratunkową.

– Turyści bezmyślnie omijają kąpieliska, gdzie powiewa czerwona flaga, i idą tam, gdzie jej nie ma – wskazał Piotr Wasilewski, kierownik ratowników wodnych w Ustce. 

Reklama

Czerwona flaga oznacza bezwzględny zakaz

Czerwona flaga jest sygnałem, że warunki w wodzie stwarzają zagrożenie i kąpiel została zabroniona. Powodem mogą być między innymi wysokie fale, silny wiatr, prądy wsteczne, ograniczona widoczność lub inne okoliczności uniemożliwiające bezpieczne korzystanie z kąpieliska.

Zakaz dotyczy wszystkich osób przebywających na plaży. Nawet doświadczenie w pływaniu nie chroni przed nagłym porwaniem przez prąd, utratą sił czy dezorientacją w wysokich falach. W ostatnich dniach na wielu kąpieliskach nad Bałtykiem wywieszano czerwone flagi właśnie z powodu trudnych warunków na morzu. 

Reklama

Alkohol zwiększa ryzyko tragedii

Kolejnym problemem pozostaje wchodzenie do wody po spożyciu alkoholu. Ratownicy podkreślają, że osoby nietrzeźwe przeceniają swoje możliwości, podejmują bardziej ryzykowne decyzje i wolniej reagują na zagrożenie.

Alkohol osłabia koordynację, zaburza ocenę odległości i temperatury oraz może przyspieszać utratę sił. W połączeniu z brawurą, wysokimi falami i kąpielą poza strzeżonym obszarem tworzy szczególnie niebezpieczną sytuację. WOPR od początku sezonu przypomina, aby po alkoholu w ogóle nie wchodzić do wody. 

Reklama

Ratownicy apelują o rozsądek

Najbezpieczniejszym miejscem do kąpieli jest wyznaczony i strzeżony sektor, na którym dyżurują ratownicy. Przed wejściem do morza należy sprawdzić kolor flagi, stosować się do komunikatów służb i nie wypływać poza oznaczony obszar.

Ratownicy przypominają również, że sytuacja na Bałtyku może zmienić się w krótkim czasie. Pozornie spokojna woda nie wyklucza obecności niebezpiecznych prądów. Szczególnej uwagi wymagają dzieci, które powinny pozostawać pod stałym nadzorem dorosłych, nawet na płytkiej wodzie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama