Podczas obchodów upamiętniających ofiary zbrodni wołyńskiej w Ołyce na Ukrainie głos zabrał pełniący obowiązki chargé d'affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz. Dyplomata mówił o potrzebie wspólnej pamięci historycznej oraz budowania pojednania między narodami. Szczególne emocje wywołał fragment jego przemówienia, w którym wspomniał również o „ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie”.
Wypowiedź przedstawiciela Polski spotkała się z ostrą reakcją części polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz komentatorów. Zarzucili oni, że podczas uroczystości poświęconej pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej doszło do zestawienia ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA z cierpieniem Ukraińców, co – ich zdaniem – było niestosowne i relatywizowało odpowiedzialność sprawców.
Były ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych i Izraelu Marek Magierowski określił słowa dyplomaty jako niewłaściwe, wskazując, że w tego typu uroczystościach przekaz powinien koncentrować się przede wszystkim na upamiętnieniu polskich ofiar i jednoznacznym wskazaniu sprawców zbrodni.
W uroczystościach uczestniczył również wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Część polityków opozycji zwróciła uwagę, że nie odniósł się publicznie do słów Piotra Łukasiewicza. Krytycy uznali brak reakcji za milczącą akceptację wypowiedzi, choć sam minister nie komentował jej podczas wydarzenia.
Spór wokół wystąpienia pokazuje, że kwestia pamięci o zbrodni wołyńskiej nadal pozostaje niezwykle wrażliwa w relacjach polsko-ukraińskich. W ostatnich miesiącach oba państwa podjęły działania dotyczące wznowienia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych, jednak ocena działalności OUN i UPA oraz sposób upamiętniania ofiar nadal budzą silne emocje w Polsce.
Kontrowersje wokół przemówienia wpisują się w szerszą debatę dotyczącą relacji z Ukrainą. Część środowisk politycznych uważa, że pojednanie powinno opierać się na pełnym uznaniu odpowiedzialności za zbrodnię wołyńską i jednoznacznym potępieniu sprawców. Inni podkreślają potrzebę prowadzenia dialogu historycznego przy jednoczesnym utrzymaniu współpracy między oboma państwami w obliczu obecnych wyzwań bezpieczeństwa.
Wypowiedź Piotra Łukasiewicza stała się kolejnym elementem tej dyskusji i wywołała szerokie komentarze zarówno w mediach, jak i wśród przedstawicieli życia politycznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze