W Radrużu na Podkarpaciu odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA. Prezydent Karol Nawrocki podkreślał, że pamięć o zamordowanych Polakach nie jest tylko spojrzeniem w przeszłość, ale także ważnym elementem budowania przyszłości. Apelował o zachowanie prawdy historycznej i sprzeciw wobec symboli, które – jego zdaniem – przypominają o ideologii odpowiedzialnej za zbrodnie.
Wiedza, prawda i pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej mają znaczenie nie tylko dla historii, ale również dla przyszłych pokoleń – mówił w sobotę prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości upamiętniających Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.
Obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA odbyły się w Radrużu w województwie podkarpackim. To miejscowość szczególnie związana z tragiczną historią – w 1944 roku doszło tam do mordu na kilkudziesięciu Polakach.
Prezydent, nawiązując do słów poety Zbigniewa Herberta, podkreślił, że zapomnienie o ofiarach oznacza podważanie prawdy o przeszłości.
– Nie zgadzamy się na to, aby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków, cywilów, kobiet, dzieci, pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów – mówił Nawrocki.
Jak zaznaczył, pamięć o zbrodni wołyńskiej powinna służyć nie podziałom, ale odpowiedzialnemu spojrzeniu na historię.
– Ta wiedza, ta prawda i ta pamięć jest po to, abyśmy mogli myśleć także o naszej przyszłości – podkreślił.
Prezydent zwrócił uwagę, że trauma związana ze zbrodniami dokonanymi przez OUN i UPA wciąż jest obecna w rodzinach ofiar. Jak mówił, cierpienie ludzi, którzy stracili swoich bliskich, pozostaje doświadczeniem przekazywanym kolejnym pokoleniom.
– Rozumiem doskonale, jaką traumę niosą rodziny polskie w XXI wieku w związku ze zbrodniami dokonanymi przez OUN i UPA – powiedział.
Nawrocki odniósł się również do współczesnych konfliktów i podkreślił, że cierpienie cywilów niezależnie od czasu i miejsca ma podobny wymiar.
– Śmierć 14-letniej Jadwigi Romanik (...) jest tą samą śmiercią, której dziś doświadczają 14-letni Ukraińcy z rąk bandytów Federacji Rosyjskiej – mówił.
W swoim wystąpieniu prezydent poruszył także temat symboliki związanej z Ukraińską Powstańczą Armią. Stwierdził, że Polska nie powinna akceptować obecności czerwono-czarnych symboli UPA, które – według niego – kojarzą się z ideologią odpowiedzialną za mordy na Polakach.
– Pod tą czerwono-czarną flagą (...) zamknęła się cała ideologia ukraińskiego nacjonalisty, który mordował polskie kobiety i dzieci – powiedział.
Jednocześnie zaznaczył, że odpowiedzialność za zbrodnie ponoszą konkretne organizacje i ich członkowie, a nie cały naród ukraiński.
– Polacy nie oskarżają całego narodu ukraińskiego, lecz banderowską ideologię, tych, którzy mordowali i przywołują czerwono-czarne barwy w XXI wieku – podkreślił.
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej obchodzony jest 11 lipca. Data nawiązuje do tzw. krwawej niedzieli z 1943 roku, kiedy doszło do kulminacji zbrodni wołyńskiej – fali skoordynowanych ataków na polskie miejscowości na Wołyniu.
Pamięć o tamtych wydarzeniach pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Polska określa zbrodnie jako ludobójstwo, natomiast ukraińska debata historyczna często przedstawia je w szerszym kontekście konfliktu polsko-ukraińskiego z czasów II wojny światowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze