Wznowione prace poszukiwawcze i ekshumacyjne ofiar zbrodni wołyńskiej są – zdaniem szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej – dowodem na uznanie przez stronę ukraińską tragicznych wydarzeń z przeszłości. Ołeksandr Afiorow podkreślił, że mimo różnic w ocenie historii Polska i Ukraina muszą kontynuować działania, bo sprawa pochówku ofiar ma wymiar nie tylko polityczny, ale przede wszystkim moralny.
Kwestia ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej pozostaje jednym z najważniejszych tematów w polsko-ukraińskim dialogu historycznym. Zdaniem szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandra Afiorowa ostatnie postępy w pracach poszukiwawczych pokazują, że strona ukraińska dostrzega wagę tragedii, która dotknęła Polaków na dawnych Kresach Wschodnich.
– Znaczny postęp w pracach ekshumacyjnych i poszukiwawczych to bezpośredni dowód na to, że strona ukraińska uznaje istnienie tragedii wołyńskiej – powiedział Afiorow w rozmowie z PAP.
Szef ukraińskiego IPN zaznaczył, że od początku swojej kadencji stawia na umożliwienie prowadzenia jak największej liczby badań terenowych i ekshumacji. Jak podkreślił, dla niego nie jest to wyłącznie element rozmów między państwami.
– Ekshumacja nie jest jedynie elementem dialogu. To kwestia honoru – powiedział.
Afiorow zaznaczył, że niezależnie od istniejących sporów historycznych prace powinny być kontynuowane. Jego zdaniem zatrzymanie działań i powrót do impasu nie służy ani relacjom między narodami, ani wartościom chrześcijańskim związanym z godnym pochówkiem zmarłych.
W ocenie szefa UINP ważną rolę odgrywa również współpraca historyków obu państw. Jednocześnie zwrócił uwagę, że Ukraina patrzy na wydarzenia związane z tragedią wołyńską w szerszym kontekście czasowym – obejmującym lata 1939–1947, czyli okres okupacji niemieckiej, represji sowieckich oraz powojennych konfliktów.
Odnosząc się do obchodzonego w Polsce 11 lipca Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA, Afiorow przyznał, że polskie i ukraińskie kalendarze pamięci historycznej nie są identyczne. Podkreślił jednak, że ważne jest wspólne upamiętnianie ofiar wojennych tragedii.
– Czcimy ofiary zbrodni katyńskiej, ofiary akcji „Wisła”, a także ofiary tragedii wołyńskiej z 1943 roku i wszystkich jej kolejnych epizodów – mówił.
Szef ukraińskiego IPN odniósł się również do sporów dotyczących postaci Stepana Bandery oraz kwestii upamiętnień związanych z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym. Jego zdaniem ocena wydarzeń historycznych powinna pozostawać przede wszystkim domeną badaczy.
– Historia powinna być komentowana przede wszystkim przez historyków. Nie do przyjęcia jest lekkomyślne wypowiadanie się o wydarzeniach z przeszłości – podkreślił, zaznaczając, że uwaga ta dotyczy obu stron.
Wypowiedź Afiorowa pojawia się w czasie, gdy temat ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej ponownie znalazł się w centrum debaty publicznej w Polsce i na Ukrainie. Dla rodzin zamordowanych i historyków prowadzących badania najważniejszym celem pozostaje odnalezienie miejsc pochówku oraz przywrócenie ofiarom należnej pamięci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze