Zwykły wieczór przed komputerem w jednej chwili zamienił się w dramatyczną walkę z żywiołem. 13-letni Vlad Skuridin z Teksasu został porażony prądem po tym, jak piorun uderzył w drzewo stojące na posesji jego domu. Ładunek przedostał się do budynku przez instalację elektryczną i dotarł do metalowego biurka, przy którym siedział nastolatek. Chłopiec przeżył chwile prawdziwego przerażenia. – Myślałem, że umrę – przyznał później w rozmowie z lokalną telewizją.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na północnych przedmieściach Houston. Tego wieczoru Vlad robił to, co wielu jego rówieśników – spędzał czas przy komputerze, grając w ulubione gry. Na zewnątrz przechodziła burza, jednak nic nie wskazywało na to, że za chwilę znajdzie się w samym centrum dramatycznych wydarzeń.
W pewnym momencie piorun uderzył w drzewo rosnące na posesji rodziny. Energia wyładowania nie zatrzymała się jednak na pniu. Jak ustalili później strażacy, przedostała się do domu za pośrednictwem zewnętrznej instalacji elektrycznej. Następnie impuls dotarł do metalowej konstrukcji biurka komputerowego, z którą chłopiec miał bezpośredni kontakt.
– Siedziałem przy komputerze i wszystko było w porządku. Grałem, niczego się nie spodziewałem. Dotykałem metalowej części biurka i nagle poczułem potężny wstrząs – opowiadał nastolatek po całym zdarzeniu.
Siła wyładowania była na tyle duża, że 13-latek doznał poparzenia w okolicy brzucha. Choć obrażenia nie okazały się poważne, sam moment porażenia zapamięta na długo.
– To było szaleństwo. Naprawdę myślałem, że umrę. Nie wierzyłem, że uda mi się to przeżyć. Do dziś nie wiem, jak z tego wyszedłem – relacjonował.
Ojciec chłopca natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy 911. Na miejsce przyjechali ratownicy medyczni oraz straż pożarna. Po przebadaniu nastolatka okazało się, że jego stan jest stabilny i nie ma konieczności przewożenia go do szpitala.
Strażacy potwierdzili później, że przebieg zdarzeń był zgodny z przypuszczeniami rodziny. Ładunek elektryczny przeszedł z trafionego drzewa do instalacji budynku, a następnie przez metalowe biurko dotarł do siedzącego przy ścianie chłopca.
– Czuję się dobrze, ale wciąż jestem oszołomiony tym, co się wydarzyło. Nie chodzi już nawet o sam piorun, tylko o świadomość, jak niewiele brakowało do tragedii – mówił Vlad.
Choć historia zakończyła się szczęśliwie, skutki uderzenia pioruna były widoczne również w samym budynku. Wyładowanie wywołało niewielki pożar na poddaszu, a na jednej ze ścian powstała duża wyrwa, którą rodzina pokazała lokalnym mediom.
Specjaliści przypominają, że podczas burzy zagrożenie nie kończy się po wejściu do domu. Jeśli istnieje taka możliwość, warto odłączyć od zasilania komputery, telewizory i inne urządzenia elektroniczne, aby ograniczyć ryzyko uszkodzeń spowodowanych przepięciami. Zaleca się również unikanie korzystania ze sprzętu podłączonego do sieci elektrycznej, telefonów stacjonarnych oraz kontaktu z metalowymi elementami konstrukcyjnymi czy instalacją wodno-kanalizacyjną, które mogą przewodzić energię wyładowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze