Dramatyczne sceny na południu Hiszpanii. W pożarze lasu, który wybuchł w okolicach Almerii w Andaluzji, zginęło 12 osób. Niektóre ofiary zostały odnalezione w pojazdach, w których próbowały uciec przed szybko rozprzestrzeniającym się ogniem. Władze ewakuowały mieszkańców zagrożonych miejscowości.
Pożar lasu w Andaluzji zakończył się tragicznym bilansem. Jak poinformował premier Hiszpanii Pedro Sanchez, w wyniku żywiołu zginęło 12 osób. Ogień pojawił się w czwartek wieczorem w pobliżu Almerii i szybko zaczął zagrażać okolicznym miejscowościom.
Najbardziej dramatyczna sytuacja była w rejonie miejscowości Bedar, gdzie odnaleziono sześć ofiar śmiertelnych. Część osób zginęła w swoich samochodach – według służb prawdopodobnie próbowały one wydostać się z zagrożonego obszaru, zanim płomienie odcięły drogi ucieczki.
Ze względu na skalę zagrożenia zdecydowano o ewakuacji mieszkańców kilku wiosek. Około 50 osób znalazło tymczasowe schronienie w miejscowym ośrodku kultury. Zamknięto również część lokalnych dróg, aby ułatwić działania służbom ratunkowym.
Pożary lasów coraz częściej stają się poważnym problemem w Hiszpanii. Kraj od lat zmaga się z coraz dłuższymi falami upałów, które pojawiają się już wiosną i utrzymują przez całe lato. Temperatury często przekraczają 40 stopni Celsjusza, tworząc wyjątkowo trudne warunki dla ludzi i przyrody.
Wysokie temperatury, susza i silny wiatr sprawiają, że nawet niewielkie źródła ognia mogą w krótkim czasie przerodzić się w ogromne zagrożenie.
Według danych Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS), w 2025 roku ogień strawił w Hiszpanii ponad 393 tysiące hektarów terenów leśnych. W pożarach zginęło wówczas osiem osób, 86 zostało rannych, a około 42 tysiące mieszkańców musiało opuścić swoje domy.
Najnowsza tragedia ponownie zwróciła uwagę na skalę zagrożenia, z jakim mierzą się południowe regiony Europy w czasie coraz bardziej ekstremalnych sezonów pożarowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze