Francja po wygranej z Marokiem 2:0 jako pierwsza awansowała do półfinału piłkarskich mistrzostw świata. Niewykluczone, że w decydujących fazach turnieju pojawi się również Szymon Marciniak. Na razie polski arbiter nie został wyznaczony do prowadzenia żadnego z ćwierćfinałów.
W czwartkowym spotkaniu w Foxborough pod Bostonem przewaga „Trójkolorowych” nawet przez moment nie podlegała dyskusji. Wprawdzie w 28. minucie Kylian Mbappe nie wykorzystał rzutu karnego, podyktowanego za faul właśnie na nim (strzał 27-letniego napastnika obronił Yassine Bounou), ale w 60. minucie zrehabilitował się, strzelając efektownego gola na 1:0.
To 20. bramka Mbappe w historii MŚ, co oznacza, że tylko o jedno trafienie ustępuje Lionelowi Messiemu. Natomiast w tegorocznym turnieju obaj zgromadzili po osiem, choć 39-letni Argentyńczyk ma jeszcze przed sobą ćwierćfinał - ze Szwajcarią.
Sześć minut później Francuzi prowadzili już 2:0, tym razem gola po indywidualnej akcji i precyzyjnym uderzeniu z dystansu strzelił Ousmane Dembele. To jego piąta bramka w MŚ 2026.
Niespełna kwadrans przed końcem Mbappe opuścił boisko z powodu - tak się wydawało - kontuzji. Później kamery pokazały, jak siedzi na ławce rezerwowych z lodowym okładem na stawie skokowym.
W wywiadzie po meczu znakomity napastnik zapewnił jednak, że to nic poważnego.
- Wszystko dobrze. Uderzyłem się w kostkę, ale jest w porządku. Myślę, że w tamtym momencie JP (Jean-Philippe Mateta, jego zmiennik - PAP) lepiej nadawał się do gry niż ja, więc zszedłem z boiska, a on wszedł. Pokazał się z dobrej strony, to bardzo pozytywne - powiedział Mbappe.
W półfinale zaplanowanym na 14 lipca rywalem Francji będzie zwycięzca meczu Hiszpania - Belgia.
Trener Didier Deschamps przyznał, że jego zawodnicy są przyzwyczajeni do presji i wielkich oczekiwań, ale nie dadzą się ponieść emocjom.
- Na razie nie wybiegamy myślami dalej niż do 14 lipca. To dobra data (Święto Narodowe Francji - PAP) - dodał trener „Trójkolorowych”.
W 2022 roku - podczas MŚ w Katarze - Maroko przegrało w półfinale z Francją również 0:2. Wówczas zajęło ostatecznie czwarte miejsce.
- Musimy pracować jeszcze mocniej. Wierzymy, że jesteśmy w stanie to zrobić. To oczywiste, że dzisiaj Francja była silniejsza, ale my jesteśmy w stanie konkurować i awansować jeszcze dalej, a może nawet wyeliminować ją za cztery lata – podkreślił selekcjoner Maroka Mohamed Ouahbi.
Ten kraj będzie współgospodarzem kolejnych mistrzostw świata - razem z Hiszpanią i Portugalią.
Francja jest już pewna udziału w półfinale imprezy w Ameryce Północnej, a na swoje dalsze losy w turnieju czeka Szymon Marciniak.
Na razie wiadomo, że polski arbiter nie został wyznaczony do prowadzenia żadnego z ćwierćfinałów. W czwartek ogłoszono obsadę dwóch ostatnich meczów tego etapu rozgrywek.
Zaplanowany na sobotę godz. 23 czasu polskiego mecz w Miami Norwegii z Anglią poprowadzi Francuz Clement Turpin, natomiast spotkanie Argentyny ze Szwajcarią (godz. 3 w nocy z soboty na niedzielę) w Kansas City - Portugalczyk Joao Pinheiro.
Ćwierćfinał Francja - Maroko sędziował Argentyńczyk Facundo Tello, a rozjemcą piątkowej potyczki Hiszpanii z Belgią będzie Anglik Michael Oliver.
Do tej pory 45-letni Marciniak, któremu na liniach pomagają Tomasz Listkiewicz i Adam Kupsik, prowadził dwa mecze fazy grupowej - Argentyny z Algierią (3:0) oraz Iranu z Egiptem (1:1).
Mundial to zwycięstwa i porażki, ale również liczne roszady na stanowiskach selekcjonerów. Kolejnym, który odchodzi ze swojej funkcji, jest trener reprezentacji Republiki Południowej Afryki Hugo Broos.
74-letni Belg zapowiadał już przed mundialem, że po turnieju zakończy swoją misję, ale kiedy 28 czerwca RPA przegrała ze współgospodarzem Kanadą 0:1 w 1/16 finału, nie był pewien i zasugerował, iż może kontynuować pracę.
Teraz, w wywiadzie udzielonym w rodzinnej Belgii, Broos powiedział jednak, że nie pozostanie na stanowisku. Może natomiast pomóc drużynie w innej roli, np. jako konsultant
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze