To miał być jeszcze jeden wielki rozdział w niezwykłej karierze Cristiano Ronaldo. Zamiast marzeń o pucharze przyszło jednak ogromne rozczarowanie. Portugalia przegrała z Hiszpanią 0:1 w 1/8 finału mundialu, a sam Ronaldo po meczu potwierdził, że był to jego ostatni występ na mistrzostwach świata.
Dla 41-letniego kapitana Portugalii był to wyjątkowo bolesny wieczór. Przez ponad dwie dekady pisał historię światowego futbolu, wystąpił na sześciu mundialach i bił kolejne rekordy. Tym razem marzenie o zakończeniu mundialowej kariery z trofeum ostatecznie prysło.
Po takich chwilach najważniejsze okazuje się jednak nie to, co dzieje się na murawie, ale poza nią. Cristiano od lat może liczyć na największe wsparcie Georginy Rodríguez. Kobieta wielokrotnie pokazywała, że niezależnie od sukcesów czy porażek stoi u boku ukochanego. Gdy świat patrzy na kolejne rekordy i trofea, ona jest obok również wtedy, gdy przychodzą łzy.
To właśnie w jej ramionach Ronaldo może znaleźć ukojenie po jednej z najbardziej bolesnych porażek w reprezentacyjnej karierze. Dla milionów kibiców pozostanie legendą futbolu, ale dla Georginy jest przede wszystkim partnerem i ojcem ich dzieci. W takich momentach nie liczą się statystyki ani medale – liczy się obecność najbliższej osoby.
Historia ich związku niejednokrotnie pokazywała, że Georgina potrafi być dla Ronaldo prawdziwą ostoją. Publicznie broniła go po trudnych meczach, wspierała podczas kontuzji, zmian klubów i najtrudniejszych momentów kariery. Teraz, gdy kończy się mundialowy rozdział jednej z największych piłkarskich legend, jej wsparcie może być dla niego cenniejsze niż jakiekolwiek słowa.
Choć mundial dobiegł dla Portugalczyków końca, sam Ronaldo nie zamierza jeszcze ogłaszać zakończenia reprezentacyjnej kariery. Przyznał jednak wprost, że to był jego ostatni występ na mistrzostwach świata.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze