Po zwycięstwie Francji nad Paragwajem 1:0 w 1/8 finału mistrzostw świata więcej niż o wyniku mówi się o pracy arbitra. Uzbecki sędzia Ilgiz Tantashev znalazł się w centrum międzynarodowej krytyki po meczu pełnym ostrych starć i licznych fauli, które – zdaniem komentatorów – nie były odpowiednio sankcjonowane.
Spotkanie od początku było bardzo fizyczne. Kapitan reprezentacji Francji Kylian Mbappe był regularnie atakowany przez rywali, a brutalne wejścia i przepychanki dotyczyły niemal całego zespołu „Trójkolorowych”. Mimo tego arbiter nie sięgnął po wiele kar indywidualnych wobec piłkarzy Paragwaju, co wywołało falę komentarzy.
Jedyną bramkę w meczu zdobył w 70. minucie Mbappe z rzutu karnego. Francuzi kończyli spotkanie z trzema żółtymi kartkami, a kilku zawodników – w tym Bradley Barcola, Michael Olise i Manu Kone – musi uważać na kolejne napomnienia, które mogą wykluczyć ich z półfinału w przypadku awansu.
Po meczu francuscy piłkarze nie kryli frustracji. Bradley Barcola podkreślał, że spotkanie było wyjątkowo brutalne i pełne nieczystych zagrań, natomiast Rayan Cherki zwracał uwagę na dużą liczbę fauli bez konsekwencji kartkowych. Według zawodników Paragwaju nie obowiązywały takie same standardy karania jak w innych meczach turnieju.
Ostre słowa padły także ze strony byłych sędziów i ekspertów. Były francuski arbiter międzynarodowy Bruno Derrien ocenił, że Tantashev nie poradził sobie z kontrolą nad spotkaniem i pozwolił, by gra wymknęła się spod kontroli. W jego opinii brak reakcji na kolejne faule mógł doprowadzić do eskalacji agresji i poważniejszych konsekwencji na boisku.
Jeszcze bardziej dosadny komentarz pojawił się ze strony byłego szwedzkiego napastnika Zlatana Ibrahimovicia, który stwierdził, że w takim meczu wielu zawodników powinno obejrzeć czerwone kartki.
Również światowe media podzieliły się w ocenie pracy arbitra. Część redakcji, w tym belgijskie i hiszpańskie media sportowe, krytykowała zbyt dużą pobłażliwość sędziego i brak konsekwencji w karaniu fauli. Francuski „L’Equipe” wystawił mu bardzo niską ocenę, wskazując na poważne błędy w prowadzeniu spotkania.
Z kolei część mediów paragwajskich broniła decyzji arbitra, podkreślając, że starał się on pozwolić grze płynąć i zachować równowagę w bardzo intensywnym meczu.
Ilgiz Tantashev, mający doświadczenie m.in. z finałów azjatyckich rozgrywek klubowych oraz igrzysk olimpijskich w Paryżu, debiutuje w roli sędziego na mistrzostwach świata. Wcześniejsze jego występy również budziły dyskusje dotyczące zbyt łagodnego podejścia do gry.
Kontrowersje po meczu Francja–Paragwaj ponownie otwierają debatę o granicach „puszczania gry” w turniejach najwyższej rangi i o tym, gdzie kończy się płynność widowiska, a zaczyna brak kontroli nad spotkaniem.
PAP, opr. tom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze