Reklama

Cabo Verde wierzy, że sprosta Argentynie. Prezydent przygotował prezent… dla Messiego

Piłkarze Republiki Zielonego Przylądka, komentatorzy i kibice z tego afrykańskiego kraju wierzą, że w rozgrywanym w nocy z piątku na sobotę meczu 1/16 finału mistrzostw świata podopieczni trenera Bubisty sprostają Argentynie.

W wypowiedziach dla publicznej telewizji TCV piłkarze debiutującej na mundialu ekipy „Niebieskich Rekinów” przyznają, że wierzą w swoje umiejętności i szansę na sukces przeciwko broniącym tytułu mistrzów świata Argentyńczykom.

Wydawane w Praii, stolicy archipelagu, dzienniki „A Nacao” i „Expresso das Ilhas” zauważają, że ekipa Bubisty jest w pełni sił i wierzy w możliwość sprawienia niespodzianki w pojedynku z Argentyną.

Kabowerdyjskie media odnotowują, że słowa zawodników z Cabo Verde nie są naznaczone brakiem szacunku dla utytułowanych rywali, ale wiarą w „siłę kolektywu” zespołu z atlantyckiego archipelagu.

Reklama

Zauważają, że aby uczcić kapitana argentyńskiej kadry, Lionela Messiego, z inicjatywy prezydenta Republiki Zielonego Przylądka Jose Marii Nevesa argentyński gwiazdor otrzyma przed meczem koszulkę Cabo Verde z numerem 10.

Prezydent byłej portugalskiej kolonii podkreślił, że siła „Niebieskich Rekinów” tkwi w jedności, determinacji oraz w dużej odporności psychicznej. Ta ostatnia, jak dodał, wynika z faktu, że ekipa Cabo Verde będzie grać przeciwko Argentynie bez żadnych obciążeń psychicznych, „bo nic już nie musi” po niespodziewanym awansie z grupy.

Reklama

Z opinią tą zgadza się przewodnicząca rady miasta Praia Clara Marques. W rozmowie z PAP wskazała na fakt, że „po raz pierwszy w historii tego młodego kraju, który ogłosił niepodległość w 1975 r., sport zjednoczył cały kabowerdyjski naród rozsiany po całym świecie".

- Dotychczas jednoczyła nas polityka lub kultura. Piłka nożna nigdy. Teraz, dzięki sukcesom „Niebieskich Rekinów” Kabowerdyjczycy patrzą na swój kraj z większą dumą. Dodatkowo zyskują uznanie i szacunek w krajach, w których żyją na co dzień – dodała Marques.

Reklama

Przypomniała o dużej diasporze kabowerdyjskiej rozsianej po całym świecie, w tym szczególnie o jej licznie mieszkających w USA i Portugalii rodakach.

Z kolei mieszkająca w Lizbonie Kabowerdyjka Maria Rocha spodziewa się, że kolejny sukces ekipy trenera Bubisty pomógłby „zadziwić świat”. Zapewnia, że mecz 1/16 MŚ obejrzy wraz z rodakami w lizbońskiej strefie kibica.

- Jeśli pokonamy Argentynę Messiego, to dokonamy rzeczy historycznej. Będzie to kolejny etap pisania na tym mundialu historii piłki nożnej przez naszą mało znaną dotychczas na świecie reprezentację. Wierzę, że ostatecznie napędzi nam to licznych turystów na Cabo Verde – dodała Rocha w rozmowie z PAP.

Reklama

Po debiutanckim awansie na mundial piłkarzom Republiki Zielonego Przylądka udało się wyjść z grupy H tegorocznych MŚ, w której zajęła drugie miejsce za Hiszpanią, aktualnym mistrzem Europy.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości