W pobliżu miejscowości Niedźwiedź w województwie wielkopolskim rozbiła się motolotnia. Zginęło dwóch lecących nią mężczyzn.
— Widziałem motolotnię w kolorze srebrnym, kilkukrotnie przecinającą drogę wojewódzką. Latała bardzo nisko nad wierzchołkami drzew. Po przejechaniu kilku kilometrów, kiedy zawróciłem, coś zwróciło moją uwagę. Zobaczyłem ich na otwartej przestrzeni. Chwilę potem usłyszałem wycie silnika, huk i znikła mi ta motolotnia z oczu — powiedział Artur Zydorowicz, świadek zdarzenia.