W rosyjskich siłach zbrojnych narasta problem zakażeń wirusem HIV. To efekt drastycznego obniżenia wymagań zdrowotnych wobec poborowych i ochotników mobilizowanych na front. Mimo że niezależne publikacje od miesięcy alarmują o skali zjawiska, władze w Moskwie wciąż starają się je bagatelizować.
Decyzja Ministerstwa Obrony FR, by dopuścić do służby osoby z poważnymi chorobami, otworzyła drzwi do armii m.in. nosicielom wirusowego zapalenia wątroby, kiły, a nawet chorym na schizofrenię czy zaburzenia psychotyczne. Do regularnych jednostek trafili także byli najemnicy Grupy Wagnera, wśród których wcześniej dopuszczano zakażonych HIV czy WZW.