Przywódcy Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii w niedzielę wydali wspólne oświadczenie, w którym zapowiedzieli zdecydowane działania obronne wobec Iranu. Deklaracja pojawiła się w odpowiedzi na ataki rakietowe Teheranu, które zagroziły zarówno wojskowym, jak i cywilom w regionie Bliskiego Wschodu. Konflikt, który rozpoczął się od amerykańsko-izraelskiej operacji „Epicka Furia”, wchodzi w kolejny, niebezpieczny etap.
Napięcia w regionie Bliskiego Wschodu gwałtownie rosną. Po sobotnich atakach USA i Izraela na irańskie bazy, Iran odpowiedział serią ostrzałów rakietowych i użycia dronów wymierzonych w sąsiednie państwa oraz stacjonujące w regionie siły międzynarodowe.
W odpowiedzi, przywódcy Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii, tzw. grupa E3, wydali w niedzielę wspólne oświadczenie, w którym wyrazili „gotowość do działań obronnych”, by „zniszczyć u źródła zdolność Iranu do wystrzeliwania rakiet i dronów”. Według komunikatu, cytowanego przez agencję AFP, ataki Iranu były „losowe i dysproporcjonalne” oraz zagrażały sojusznikom i personelowi państw E3.
Brytyjskie siły w regionie już podjęły działania obronne. W niedzielę myśliwiec Typhoon zestrzelił irańskiego drona zmierzającego w kierunku Kataru, gdzie od stycznia funkcjonuje brytyjsko-katarska eskadra. Londyn zaznaczył, że będzie kontynuował ochronę własnego personelu i sojuszników.
Tymczasem Iran pozostaje niewzruszony. Minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi w rozmowie z amerykańską stacją ABC News podkreślił, że mimo strat wśród irańskich dowódców, zdolności wojskowe kraju pozostają nienaruszone. – „To akt samoobrony. Straciliśmy pewnych dowódców, ale nasza armia pozostaje zdolna do działania” – mówił Aragczi.
Operacja „Epicka Furia”, prowadzona przez USA i sojuszników, przyniosła pierwsze ofiary wśród amerykańskich żołnierzy – trzech zginęło, pięciu zostało poważnie rannych, a kolejni odnieśli lekkie obrażenia od odłamków. Prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla brytyjskiego „Daily Mail” zapowiedział, że operacja powinna zakończyć się w ciągu „czterech tygodni lub mniej”.
Grupa E3 zapowiedziała dalsze konsultacje z USA i innymi sojusznikami w regionie, w celu koordynacji działań obronnych. Europa, która nie jest bezpośrednim celem irańskich ataków, staje w obliczu konieczności ochrony własnych interesów i obywateli w strategicznie newralgicznym regionie Bliskiego Wschodu.
Konflikt, który początkowo miał charakter lokalny, nabiera wymiaru globalnego. Z każdą kolejną wymianą ognia rośnie niepewność co do dalszego przebiegu wydarzeń, a perspektywa szybkiego rozwiązania wydaje się coraz bardziej odległa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze