Wprowadzane od 5 lutego unijne embargo na produkty naftowe z Rosji nie powinno skutkować brakiem paliw, ani wzrostem ich cen na stacjach w Polsce. Nie ma ku temu powodów. Nie ma potrzeby tankowana paliw na zapas - mówił w piątek w RMF24 główny ekonomista PKN Orlen Adam Czyżewski.
Na pytanie, czy unijne embargo na produkty naftowe, które wejdzie w życie 5 lutego, spowoduje „wyraźny wzrost cen paliw” na stacjach w Polsce, główny ekonomista PKN Orlen, który był w piątek gościem RMF24, odparł: „moim zdaniem, nie spowoduje”. Czyżewski ocenił, że gdy popatrzy się na układ podaży i popytu na rynkach europejskich, jak i na rynku krajowym, „to rynek jest dobrze zaopatrzony”.